Poznaj proces rekrutacyjny od podszewki

Poznaj proces rekrutacji od podszewki

Wolisz słuchać zamiast czytać? Zapraszam zatem do odsłuchania tego materiału w formie podcastu:

Możesz również pobrać ten odcinek klikając tutaj

 

O rekrutacji łatwo rozmawia się teoretyzując. Wystarczy przeczytać kilka mądrych książek i artykułów, zastosować wybrane techniki w praktyce i gotowe! Wykwalifikowani i głodni sukcesu kandydaci już pukają do naszych drzwi.

 

Tak mogło to wyglądać za czasów rynku pracodawcy, obecnie jednak w coraz większym stopniu zaczyna brakować rąk do pracy. W związku z tym, to pracownicy zaczynają przebierać w ofertach. Od rekruterów wymaga to dodatkowego wysiłku. Dzisiaj razem z moim gościem przybliżymy Ci współczesny proces rekrutacyjny od podszewki.

 

Kilkanaście lat doświadczenia w procesie rekrutacji

Poniższe przemyślenia stanowią esencję mojej rozmowy z Karolem Nagórką, obecnie dyrektorem ds. sprzedaży w Akredo. Karol, mimo braku formalnego wykształcenia w przeprowadzaniu procesów rekrutacji, od momentu objęcia stanowiska kierowniczego zaczął być odpowiedzialny za proces zatrudnienia zarówno osób jemu bezpośrednio podległych jak również pracowników innych działów.

 

W mojej ocenie wynika to z rentgenowskiego wręcz sposobu, w jaki Karol ocenia nowo powstałe osoby. Dosłownie po kilku minutach rozmowy jest on wstanie ocenić czy dana osoba jest wiarygodna, czy można jej ufać czy jest rzetelna lub wręcz czy jest dobrą osobą.

 

Wiem o tym wszystkim, bo miałem przyjemność pracować z Karolem przez blisko 4 ostatnie lata, w sektorze wiatrowym. Tam też dla firmy Greenfield Wind, Karol przeprowadzał proces rekrutacji Asystenta Kierownika Projektów (Assistant Project Manager). Stanowisko, na które koniec końców zatrudnił mnie.

 

Dalej w toku mojej kariery, również uczestniczył w dalszej mojej wewnętrznej rekrutacji, gdy przechodziłem to kolejno na stanowiska Kierownika Projektów (Project manager), kończąc na Kierowniku ds. rozwoju biznesu (Business development manager).

 

Dzisiejszy wpis będzie dosyć krótki –  nie byłem w stanie opisać wszystkich ciekawych anegdot i historii wyciągniętych z pracy Karola jako rekrutera, dlatego zapraszam Cię serdecznie do odsłuchania również podcastu, w którym znajdziesz dużo tego typu informacji.

 

Kanały poszukiwania kandydatów

Polecenie często kojaży się z  formą cwaniactwa, czy wkupywania się w stanowisko. Naturalnie, obecne są często w naszych realiach zachowania nepotyczne, gdy zatrudniane są osoby z rodziny, czy z tej samej partii lub grupy znajomych.

W rzeczywistości polecenie posiada drugą znacznie jaśniejszą stronę. W niej zakładamy, iż na podstawie swojego doświadczenia, renomy i reputacji zdobywamy szanse zaistnienia w nowych organizacjach tworzonych albo przez naszych byłych współpracowników, przełożonych lub nawet osoby nam nieznane, (które za to opierają się na zarekomendowaniu naszej osoby).

 

Z perspektywy osoby, która zjadła zęby na rekrutacji, Karol uważa, iż polecenie – to dobre polecenie, stanowi podstawę całego procesu rekrutacyjnego. To od tego zaczynamy. Dopiero w dalszej kolejności, gdy nie znajdujemy dostatecznej ilości kandydatów z tego kanału, przechodzimy dalej.

 

Musimy również pamiętać o minusach tego typu kanału pozyskiwania kandydatów. Najważniejszym w mojej ocenie jest fakt, iż wybierając osoby, które już znamy, nie dajemy sobie szansy na zastrzyk świeżej krwi do naszej organizacji. Jasne, łatwiej nam się rozmawia i pracuje z osobą podzielającą nasze poglądy, ale musimy również mieć u siebie w zespole ludzi, którzy nie będą nam we wszystkim przytakiwali, lecz będą poszukiwać nowych metod i rozwiązań.

 

Reasumując, polecenie nie zawsze gwarantuje nam pracę. Jest to jedynie sposób na przekazanie informacji o tym, że dana praca ogólnie jest dostępna. Procesu rekrutacyjnego i tak nie unikniemy.

 

Szczera rekomendacja to nagroda za tytaniczną pracętwitter

 

 

Gdy wyczerpiemy już sieć kontaktów z polecenia, a nie posiadamy budżetu na wynajęcie firmy head-hunterskiej, nie pozostaje nam nic innego jak skorzystać z ogłoszeń internetowych. Do wyboru mamy szeroką gamę płatnych i bezpłatnych portali, z których w pierwszej kolejności można wymienić:

  • pracuj.pl
  • job.pl
  • linkedin
  • goldenline
  • a nawet Facebook

 

Przy poszukiwaniu pracy przez Internet łatwo wpaść nam w nawyk strzelania z karabinu, (o czym mówiliśmy z Mateuszem w odcinku 8). Mianowicie zaczynamy wysyłać oferty na dziesiątki, setki aplikacji bez większej ich weryfikacji. Skutek: skuteczność spada, frustracja wzrasta.

 

Jakie inne plusy i minusy poszukiwania pracy przez Internet wyszczególnia Karol?

Tabela 1. plusy i minus poszukiwania pracy przez insternet

ropp21 tab1 - rekrutacji

 

 

 

Pułapki na szukających pracę

Tak jak wspomniałem na początku, obecnie mamy do czynienia z rynkiem pracownika. Oznacza to, że ilość ofert pracy przewyższa ilość (adekwatnych) kandydatów. Stwarza to złudne wrażenia kontroli u poszukujących pracy. Stają się oni w tym momencie zbyt pewni siebie i popełniają głupie błędy.

 

Takimi błędami jest np. niesprawdzenie firmy, do której aplikujemy. Wystarczy, bowiem kilka minut na stronie internetowej naszego potencjalnego pracodawcy, a unikniemy żenującej ciszy zapytani o profil i cele firmy. Dodatkowo równie często zdarza się, że kandydaci nie pokazują dostatecznie mocno, że na pracy im zależy. Zapytani o możliwość podjęcia się np. wymagającego projektu, odpowiadają: może.. Musiał bym się zastanowić itd.

 

Różnice między zewnętrznymi a wewnętrznymi procesami rekrutacyjnymi

Zastanawiasz się nad tym czy powierzyć weryfikację kandydatów firmie zewnętrznej czy wykonać cały proces samemu? Prostą kalkulacją, którą możesz wykonać to:

  1. Oszacować czas potrzebny na przeprowadzenie procesu rekrutacyjnego
  2. Wyliczyć swoją (lub innej osoby odpowiedzialnej za poszukiwania) stawkę godzinową
  3. Przemnożyć i porównać ze stawkami firm head-huntingowych

 

Najważniejsze jest, aby efektywnie wykorzystywać czas i zasoby, jakimi dysponujemy. Przedsiębiorcy (a zwłaszcza Ci mali) często wpadają w pułapkę syndromu supermana próbując wszystko wykonać samemu. W rzeczywistości ich firmy osiągałyby zdecydowanie lepsze rezultaty gdyby szefowie delegowali więcej zadań bardziej sprawnie.

 

Musimy dodatkowo pamiętać, że nawet, jeżeli zalecimy rekrutację na zewnątrz, to nadal finalna decyzja będzie zależeć od nas. To w końcu my będziemy pracować z nową osobą prawda?

 

Rady dla poszukujących pracy

Zastanawiasz się jak zwiększyć swoje szanse podczas procesu rekrutacji? Razem z Karolem prezentujemy Ci listę dobrych rad do zastosowania głównie podczas samej rozmowy kwalifikacyjnej:

-nie powinno się używać zwrotu „przepraszam za spóźnienie”, samo spóźnienie jest złe, ale można inaczej o tym poinformować. Grunt to być szczerym i otwarcie przyznać się do popełnionego błędu i wziąć winię na siebie (tak jak o tym mówiłem w odcinku dotyczącym punktualności)

-nie odbieraj telefonu (nawet wibracje są niestosowne). Najlepiej telefon wyłączyć lub zostawić w aucie lub na recepcji.

-nie dodawaj sobie profesjonalizmu (można pochwalić się projektami, sukcesami, a nie tylko pustymi słowami),

-nie używać wyrażenia „nie wiem”. Lepiej obrócić rozmowę na tory nam znane

-nie można mieć zbyt dużych oczekiwań (najpierw pokaż, a potem stawiaj oczekiwania),

-zrób dobre wrażenie (pierwsze 10-15 min jest kluczowe, dalej zaczyna się koleżeńska rozmowa. Pamiętaj również o tym by być naturalnym oraz by schludnie się ubrać, stosownie do stanowiska, na które aplikujemy),

-sposób przywitania się i kontakt wzrokowy (muszą być stanowcze i kulturalne),

-bądź miłą osobą :),

-przygotuj się na rozmowę (nazwisko osoby rekrutującej, branża firmy itd.),

-uważnie słuchaj, co do Ciebie mówią,

-nie przekładaj spotkania, (jeżeli nie możesz być, poinformuj)

 

Dlaczego odpadłem

Mimo szczerych chęci i pozytywnych wrażeń, jest szansa, że nie uda Ci się dostać wymarzonej pracy. Jakie mogą być tego obiektywne skutki? Karol dzieli się z nami tymi kwestiami, o których rekruter zapewne Ci nie powie.

-rekruter Cię nie polubił. Brzmi brutalnie, ale pamiętaj: chcemy pracować i robić interesy z ludźmi, których lubimy,

-nieschludny wygląd zewnętrzny – czasem decyzja o zostawieniu garnituru w szafie może kosztować nas prace,

-zbyt atrakcyjny wygląd – celem jest pokazać nasz profesjonalizm,

-została zatrudniona inna osoba – np. z polecenia,

-zbyt wysokie oczekiwania finansowe – firmy mają często jasne polityki dot. Wyliczania wysokości wynagrodzeń, dobrze zorientować się w tej kwestii przed spotkaniem.

 

Na koniec warto nadmienić, że obecnie pracodawcy otwierają się na kandydatów, stają się elastyczni umożliwiając np. rozmowy poprzez Skype, telefon, zamiast natychmiastowego ścigania nas do swoich siedzib. Najważniejsze to abyśmy wszyscy szanowali swój czas.

 

Tym optymistycznym akcentem zakończmy ten krótki wpis. Jeżeli spodobała Ci się rozmowa z Karolem, i zaciekawiły Cię jego doświadczenia w zakresie rekrutacji, masz możliwość poznać je z bliska. Akredo prowadzi obecnie proces rekrutacyjny, w związku z tym możesz skontaktować się ze mną, a ja przekażę Twoją aplikację do Karola. Wystarczy, że klikniesz tutaj

 

Dziękuję Ci za zapoznanie się z tym materiałem 🙂

Pozdrawiam serdecznie,

 

 

Wybrane źródła:

 

Karol Nagórka 🙂

 

 

ropp21 max - rekrutacji

Archiwum

Newsletter

Subscribe to

Projekt porażka

Or subscribe with your favorite app by using the address below

Archiwum

Newsletter

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Poznaj proces rekrutacyjny od podszewki"

Powiadom o
avatar

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Dahgard
Gość
Dahgard
11 miesięcy 16 dni temu

Firmy często kłamią w ofertach pracy pisząc „atrakcyjne wynagrodzenie”, a przecież wystarczy napisać ile ono konkretnie wynosi. Kandydat wtedy sam oceni czy jest atrakcyjne czy ominie ogłoszenie.

wpDiscuz