Życie i praca na Bali

Życie i praca na Bali

Wolisz słuchać zamiast czytać? Zapraszam zatem do odsłuchania tego materiału w formie podcastu:

Możesz również pobrać ten odcinek klikając tutaj

 

 

Podejmując decyzję o emigracji możemy mieć różne powody ku temu. Czasem naszą motywacją są lepsze zarobki, czasem chęć zmienienia środowiska a czasem jeszcze coś innego.

Jeżeli chcesz poznać lepiej niesamowitą wyspę Bali i historię przemiany pewnej niezwykłej osoby – zapraszam dalej.

 

 

Marta

Bohaterką dzisiejszej historii jest Marta Komosa od ponad 3 lat żyjąca i pracująca na Bali.

Będąc jeszcze w Polsce studiowała nauki społeczne na Uniwersytecie Warszawskim. Następnie podjęła pracę w branży HR, którą z czasem zamieniła na branżę eventowo-muzyczną.

 

 

Początki emigracji

Był rok 2006. Ówczesny partner Marty (Włoch z pochodzenia) nie może znaleźć pracy w Polsce. Dla ekspatriantów wysyłanych tu na kontrakt sytuacja jest łatwiejsza. On będąc już na własną rękę w kraju poszukuje na próżno. Razem z Martą podejmują decyzję o wyjeździe – pada na europejską stolicę finansową, Frankfurt.

Tam Marta piszę swoją pracę magisterską dotyczącą drugiego pokolenia polskich emigrantów żyjących w Niemczech.

 

 

Przystanek Luksemburg

Przeprowadzka do Luksemburga zbiegła się w czasie z uwolnieniem rynku pracy dla Polaków w ramach Unii europejskiej. Co można powiedzieć o tym jednym z najmniejszych a jednocześnie najbogatszych krajów UE?

- Luksemburg jest swoistą kolebką sektora finansowego a w szczególności rynku funduszy inwestycyjnych

- Zdecydowana większość ludzi pracujących w Luksemburgu mieszka w rzeczywistości w Belgi, Francji lub Niemczech, z których dojazd do pracy średnio nie przekracza 30 km. Dzięki temu można odprowadzać mniej podatków, jednocześnie zarabiając więcej.

- Luksemburg jest niezwykle drogim i specyficznym miejscem, gdzie w wyniku powyższego procesu większość sklepów i miejsc rozrywkowych nie funkcjonuje po godzinie 18

- Dla przeciwwagi trzeba dodać, że jest tutaj wiele aktywnych instytucji unijnych jak również wiele organizacji pozarządowych. Przykładem tych drugich niech będzie Junior Chamber International – organizacja zrzeszająca młodych ludzi (18-40 lat) i umożliwiająca udział wszelakich projektach biznesowych i charytatywnych,

Po Luksemburgu nadszedł powrót do ojczyzny. Tutaj Marta spędziła kolejne 3 lata aż do wybuchu kryzysu w jej branży. Wtedy to stwierdziła, że czas wyjechać ponownie – tym razem dla siebie samej a nie dla kogoś innego.

 

Przychodzi w życiu taki moment, że musimy wyjechać dla siebie, a nie dla kogośtwitter

 

O bali

Jedna z ponad 17 000 wysp administracyjne przynależących do Indonezji – największego muzułmańskiego kraju na świecie, o całkowitej populacji 200 mln (gdzie 90% stanowią muzułmanie). Mimo wszystko w kwestiach wyznaniowych Bali stanowi wyjątek z racji na dominujący tu hinduizm buddyjski. Niemniej jednak panuje tutaj niezwykła wolność i otwartość wyznaniowa – można spotkać wspólne parkingi dla 5 a nawet 6 kościołów różnych wyznań.

Kolejną kwestią, która bezsprzecznie przykuwa uwagę to zamiłowanie do piękna wśród lokalnych mieszkańców. Widać to na każdym kroku, np. w formie ofiar składanych z kwiatów – 5 razy w ciągu doby.

Można śmiało powiedzieć, że Bali słynie ze swojej kobiecej energii. Nie widzimy tutaj pogoni za karierą, spełnieniem czy walką. Zamiast tego mamy okazję medytować, uprawiać jogę i ładować akumulatory.

Podsumowując, Bali zmusza do rozwoju tych, którzy zostaną tu odpowiednio długo.

bali_mapkażycie i praca na bali 3
życie i praca na bali 1
życie i praca na bali 2

Życie na Bali

Przed podjęciem decyzji o zapuszczeniu korzeni na Bali, Marta odwiedziła Wietnam i Tajlandię. Lecz dopiero na Indonezyjskiej wyspie poczuła, że tu jest jej dom.

Jak po 3 latach podsumowuje życie na Bali?

  • Początkowo rodzina nie była przekonana, co do decyzji Marty. Dopiero, gdy zobaczyli jak jest szczęśliwa, jak się rozwija i jak wygląda jej typowy dzień – zmienili zdanie. Dlatego jeżeli też wąchasz się na podobną decyzją, postaraj się wciągnąć swoją rodzinę na pokład. Niech zrozumieją Twoją decyzję. Dzięki temu zdobędziesz ich wsparcie – tak potrzebne, gdy trafiasz do obcego miejsca.
  • Bali jest na tle innych wysp indonezyjskich bardzo rozwinięte. Za tym idą większe inwestycje i napływ turystów. A im więcej turystów tym wyższe ceny, stąd też na wyspie tej życie do tanich nie należy
  • Szczególnie mocno eksploatowane przez turystów jest południe wyspy. Mekką surferów jest Kuta – ulubiony cel nieokrzesanych Australijczyków, przybywających tutaj na libacje alkoholowe.
  • Przeciwwagą do Kuty jest Ubut – miasto wypełnione kulturą, duchowością i jak to Marta mówi pozytywną energią. Nie powinno, więc dziwić, że to tam właśnie zamieszkała.
  • Wracając do kosztów życia, będziemy potrzebować, co najmniej 800 dolarów (ok 10 mln Rupii Indonezyjskich), aby spokojnie się utrzymać. Na to składa się:
    • Wynajem mieszkania = 400$ (dwie sypialnie, bez basenu). Należy przygotować się na to, że miejscowi najchętniej wynajmują na okres całego roku mc (wielu chce na rok) 400$ mc a przy dwóch sypialniach
    • Skuter 50$ miesięcznie przy wynajmie długoterminowym
    • Z racji na muzułmańskie wyznanie większości narodu, alkohol jest niezwykle drogi
    • Papierosy za to wręcz przeciwnie – Indonezja jest ogromnym producentem papierosów
    • W kwestii jedzenia bardziej opłacalne jest stołowanie się poza domem w lokalnych restauracjach gdzie za kilka dolarów można najeść się do syta.
    • Wszystkie produkty importowane są bardzo drogie, dlatego należy opierać się na lokalnych wytworach
    • Obowiązkowo ubezpieczenie – dobrze sprawują się długoterminowe ubezpieczenia turystyczne. Lokalna służba zdrowia jest w opłakanym stanie, dlatego jeżeli nie chcesz wpędzić się w tarapaty zabezpiecz się odpowiednią polisą.

 

Praca na bali

Marta w początkowym okresie na wyspie zaczęła razem ze swoim partnerem z polski sprowadzać maszyny do zwiększania zasadowości wody. Okazuje się, bowiem, że wiele chorób swoje źródło ma w zbyt zakwaszonym środowisku panującym w naszym organizmie. Stąd też coraz bardziej popularne stają się maszyny do alkalizacji, dzięki którym przygotujemy wodę o dowolnym stopniu zasadowości.

Patrząc na temat budowania kariery, praca na bali rządzi się swoimi prawami. Oto niektóre z nich:

  • Indonezja to jedna wielka korupcja – bardzo ciężko robić tu coś legalnie
  • Biorąc powyższe pod uwagę, pół biedy, jeżeli jesteś rodowitym mieszkańcem. Wtedy nikt nie będzie Cię weryfikował czy i jakie podatki płacisz. Co innego jednak, jeżeli jesteś obcokrajowcem. Wtedy znajdujesz się pod stały nadzorem i dozorem.
  • Tylko 2 rodzaje spółek w Indonezji przewidują udział obcokrajowców
    • Pierwsza to PITI (obcokrajowiec może mieć tutaj maksymalnie 49% udziałów – reszta musi być w posiadaniu Indonezyjczyka). Założenie tej spółki to koszt rzędu kilku tysięcy dolarów, a cały proces trwa nawet kilka miesięcy.
    • Druga opcja to spółka PMI – jedyna spółka, w której 100% udziałów może mieć obcokrajowe. Haczyk znajduje się w kapitale zakładowym, który musi wynosić, co najmniej 1 milion dolarów …
  • Podstawą jest poznawanie ludzi i budowanie sieci kontaktów. Dzięki znajomościom z lokalnymi mieszkańcami i ekspatriantami zwiększamy znacząca szansę na znalezienie pracy
  • Domyślną strefą jest szara strefa – zatrudnienie na czarno
  • W kwestii wynagrodzeń, obcokrajowcy średnio dostają 2 – 3 razy więcej niż lokalesi niemniej jednak dostać więcej niż 1000$ jest trudno. Większość ludzi zamiast szukać tu pracy wchodzi ze swoim kapitałem i go pomnaża
  • Balijczycy są uczciwi i wierzą w karmę, ale mimo wszystko wielu z nich pieniądze z pewien sposób zniszczyły, dlatego trzeba się mieć na baczności
  • Aby zostać legalnie zatrudnionym musimy być w odpowiedniej spółce, których nie ma dużo, – dlatego trudno o legalną pracę. Pełne pozwolenie o pracę kosztuje ok 2 tys. dolarów rocznie i wymaga potwierdzenia listownego z lokalnej firmy
  • Wizę turystyczną możemy dostać na okres 30 dni z możliwością przedłużenia do 60 dni– absurd jest taki, że wystarczy wyjechać na 3h poza granicę kraju i można od nowo dostać taką wizę, dlatego wszyscy latają do Singapuru i wieczorem wracają z nową wizą turystyczną
  • Alternatywą jest wiza biznesowa, ale należy pamiętać, że nie daje ona od razu pozwolenia na pracę tylko umożliwia jej poszukiwanie (negocjacja oraz poszukiwanie partnerów biznesowych)
  • Prowadząc biznes bez pozwolenia, jako obcokrajowiec narażamy się na częste i wyrywkowe kontrole (w przypadku ogłaszania się, reklamowania, poszukiwania pracowników itd.)
  • Często się zmieniają przepisy, które na dodatek są mocno protekcjonistyczne – trudno np. kupić nieruchomość tutaj
  • Idealnym rozwiązaniem jest prowadzenie biznesu online na Bali – koszty życia nadal są niższe niż w Polsce, (jeżeli nie wiedziemy życia „turysty”), a do tego dochodzi piękno i spokój samej wyspy.

Podsumowanie

Bali jest miejscem, do którego udajemy się by się wzbogacić. Ale nie taka jak w przypadku Szwajcarii, Niemiec i Tanzanii wzbogacić finansowo tylko duchowo. Dopiero potem, gdy będziemy wyznawać wszystkie zasady karma itd. pieniądze również dotrą.

Tak też stało się w przypadku Marty, która obecnie rozpoczyna nową działalność polegającą na organizowaniu wyjazdów transformacyjnych dla kobiet (medytacja i praca nad sobą) jak również udziela indywidualne konsultacje. Jeżeli chciałabyś dowiedzieć się więcej kliknij tutaj

Martę możecie znaleźć również na Facebooku w grupie holistic healing by Marta Komosa

Wybrane źródła:

 

Marta Komosa 🙂

Junior Chamber International

Transform Retreats

Zdjęcia

Mapa

 

ropp26 max - praca na bali

Archiwum

Newsletter

Subscribe to

Projekt porażka

Or subscribe with your favorite app by using the address below

Archiwum

Newsletter

Subscribe to

Projekt porażka

Or subscribe with your favorite app by using the address below

Newsletter

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar

wpDiscuz