Czy warto być perfekcjonistą? Czyli o błędach popełnianych przy zarządzaniu zadaniami

Czy warto być perfekcjonistą?

Czyli o błędach popełnianych przy zarządzaniu zadaniami

Wolisz słuchać zamiast czytać? Zapraszam zatem do odsłuchania tego materiału w formie podcastu:

Możesz również pobrać ten odcinek klikając  tutaj

 

 

Perfecjonista na odwyku

W mojej poprzedniej firmie zaczynałem od najniższego stanowiska – asystenta kierownika projektów. Chcąc szybko awansować postanowiłem, że każde nadarzające się zadanie będę wykonywać bezbłędnie. Moim celem było udowodnienie swojej wartości poprzez dowiezienie wyników o najwyższej jakości, do tego elegancko opakowanych.

Jednym z zadań, które mi przydzielono była analiza firm konkurencyjnych operujących w okolicy rozwijanych przez nas projektów.

 

Mając takie zadanie najpierw poświęciłem kilka godzin na przygotowanie rozbudowanej tabeli w excelu do zbierania wyników moich analiz. Aby w profesjonalny sposób prezentować dane, skupiałem się na tworzeniu wykresów i tabeli pivot (których tworzenia musiałem nauczyć się doszkalając się na youtube itp.). Dalej zacząłem przeglądać ogólnodostępne bazy danych (bipy gmin, stowarzyszenia antywiatrowe działające w okolicy) po to, by na koniec złapać za telefon i obdzwaniać wybrane urzędy gmin. Gdy ustaliłem już, że we wszystkich 4 gminach ościennych nie ma projektów konkurencyjnych postanowiłem rozszerzyć swoje badania – tak, aby się upewnić jak wygląda sytuacja w większej skali.

 

 

Skutki perfekcjonizmu

W wyniku tych wszystkich działań przedstawiłem przełożonej kilkadziesiąt rekordów w excelu, razem z rozbudowanym raportem. Całość zajęła mi ok 3 dni (wliczając w to inne obowiązki). Jak się później okazało, analogiczne zadanie należało wykonać dla następnych gmin w okolicy, dla których rozwijaliśmy projekty. Niestety zadanie to miało bardzo napięty harmonogram czasowy. System pracy, który sobie stworzyłem, pozwolił mi zweryfikować ok 65% gmin, które nas interesowały.

Projekt analizy konkurencji w okalających gminach, jako całość nie został ukończony na czas. Poszczególne zadania (wybrane lokalizacje) zostały wykonane perfekcyjnie, przy jednoczesnym kompletnym pominięciu pozostałych.

 

 

Wnioski

perfekcjonizm wygrał tę rundę. Położyłem nacisk na tych elementach, które kompletnie tego nie wymagały (rozbudowane tabele, wykresy, rozszerzanie badania o gminy niesąsiadujące bezpośrednio), przez co nie starczyło mi czasu na wykonanie głównego celu zadania, którym była weryfikacja obecności firm konkurencyjnych we wszystkich wybranych lokalizacjach.

 

 

Nauka na błędach

należy dokładnie zrozumieć cel naszego działania w perspektywie dostępnego czasu. Musimy zastanowić się, co jest najważniejsze, a co może poczekać. W opisywanym przykładzie powinienem kompletnie porzucić kwestię rozbudowanego raportowania na rzecz najważniejszego zadania: zbadania konkurencji. Gdyby udało mi się to ukończyć przed terminem, nie musiałbym wysyłać rozbudowanego maila z wynikami i raportami dziennymi. Zamiast tego spotkałbym się z przełożoną, zaprezentował jej wyniki w formie ustnej prezentacji i po tym poprosił o ekstra czas na podsumowanie wyników – wtedy cel całego projektu zostałby w o wiele lepszy sposób wypełniony.

 

Aby zwalczać perfekcjonizm nie bójmy się rezygnować z pewnych rzeczy w trakcie realizacji projektu. Zróbmy burzę mózgów ze wszystkimi zainteresowanymi stronami i ustalmy priorytety, następnie podzielmy dane zadania i trzymajmy się terminów.

Lepiej zrobić coś całkiem dobrze, ale na czas niż perfekcyjnie i po terminie. Zwłaszcza, gdy zadanie, którym się zajmujemy nie ma wysokiego priorytetu.

 

Lepiej zrobić coś całkiem dobrze, ale na czas niż perfekcyjnie i po terminietwitter

 

Naturalnie, aby walczyć z perfekcjonizmem musimy najpierw zdać sobie sprawę, iż jesteśmy jego ofiarą. Lecz nasz przeciwnik ma wiele twarzy, a my musimy nauczyć się rozpoznawać każdą z nich:

 

1. Wewnętrzny perfekcjonizm

To mój przypadek – mianowicie nieosiągalne standardy narzucam sam sobie. Nie potrzebuję nikogo z zewnątrz do tego, by budować presję wokół jakości mojej pracy. Dostając zadanie dobudowuję sobie do niego 5 zadań pobocznych, które w mojej ocenie zwiększą, jakość końcową. W momencie, gdy nie uda mi się zrealizować tego, co zaplanowałem – zaczynam się obwiniać i krytykować, nawet gdy inni są zadowoleni z końcowych efektów, gdzie często w mojej ocenie jest to wtedy zadowolenie powierzchowne. Dlaczego niektóre z naszych celów są z góry skazane na porażkę?

 

2.Zewnętrzny perfekcjonizm

W tym przypadku nierealistyczne standardy jakości narzucamy wszystkim wokół – podwładnym, rodzinie i znajomym. Oczekujemy perfekcyjnego rezultatu, a gdy to nie następuje zaczynami wywody i obwinianie drugiej strony. Ten perfekcjonizm rozsiewa zatem swoją toksyczność na całą grupę ludzi.

 

3. Społeczny perfekcjonizm

Tutaj do gry wchodzą głosy w naszej głowie – zaczynamy sobie wyobrażać, iż to bliżej nie określone społeczeństwo wymaga od nas najwyższej jakości i perfekcjonizmu. Gdy nie udaje nam się spełnić wygórowanych standardów wmawiamy sobie, że inni będą nam to wytykali i na pewno tylko na to czekają. Ten typ perfekcjonizmu jest najbardziej niebezpieczny – generuje depresję, stany lękowe i problemy z agresją.

 

No dobrze, a co jeżeli nie wiem czy można mnie zaklasyfikować jako perfekcjonistę? Wypatrujmy następujących symptomów:

 

 

Symptomy perfekcjonizmu:

  • ciągłe zwątpienie - najlepszym przyjacielem perfekcjonisty jest zwątpienie. Towarzyszy ono na każdym etapie pracy, a w szczególności w momencie jej ukończenia. Pytania w stylu: czy jest to wystarczająco dobre? Czy inni będą zadowoleni z rezultatów? Czy nie można było tego zrobić lepiej? Pojawiają się u każdego z nas na pewnym etapie prac. Jeżeli jednak jest to nagminne, a wrażenie zwątpienia nas nie opuszcza nawet na chwilę – może to być objaw perfekcjonizmu.
  • myślenie zero jedynkowe - perfekcjoniści widzą świat czarno-biały. Albo coś jest idealne, albo beznadziejne. Nie ma tutaj złotego środka.
  • myślenie katastroficzne - wiąże się z poprzednim punktem. Idea jest taka, że bojąc się porażki (czytaj nieperfekcyjnego rezultatu) wpadamy w retorykę w stylu: „Jeżeli nie zrobię tego dobrze, współpracownicy mnie wyśmieją”, „nie mogę pozwolić, by pomyśleli, że jestem niekompetentny” itd.
  • słomiany zapał - wiedząc, że efekt pracy ma być perfekcyjny, perfekcjonista może odwlekać rozpoczęcie pracy nad projektem wpadając w sidła prokrastynacji. W skrajnym przypadku może podjąć decyzję o porzuceniu projektu – wszystko po to, by nie dopuścić do sytuacji, w której rezultat mógłby być nieperfekcyjny.
  • przepracowanie - czy stale czujesz się przepracowany? Niezależnie od tego, ile masz na talerzu nie możesz uciec od wrażenia, iż tego jest za wiele? Może to być kolejną oznaką perfekcjonizmu. Zwróć uwagę czy wrażenie przepracowania nie towarzyszy Ci stale lub w przeważającej mierze.

 

Ten portal i moja praca również nie są perfekcyjne. Przykładem jest niedawno opublikowany materiał promocyjny:

w którym po waszych komentarzach dojrzałem następujące błędy:

  • zbyt duża ilość gestykulacji (utrudnia skupienie)
  • trudno dostrzegalny prześmiewczy charakter względem coachingu
  • zbyt cichy podkład audio

 

Niemniej jednak cieszę się, że kontynuuję ten projekt i że w tym uczestniczysz – choćby tylko to czytając. Dziękuję Ci za to 🙂

 

Pozdrawiam,

Wybrane źródła:

 

anorexia nervosa: Novel performance based evidence.  PLoS ONE, 9, 1-7.

Shafran, R. & Mansell, W. (2001).  Perfectionism and psychopathology: A review of research and treatment.  Clinical Psychology Review, 21, 879-906.

http://www.quickanddirtytips.com/health-fitness/mental-health/toxic-habits-perfectionism?page=1

https://www.anxietybc.com/sites/default/files/Perfectionism.pdf

 

Lloyd, S., Yiend, J., Schmidt, U., & Tchanturia, K. (2014).  Perfectionism in

pp29 max perfekcjonizm

Archiwum

Newsletter

Subscribe to

Projekt porażka

Or subscribe with your favorite app by using the address below

Newsletter

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar

wpDiscuz