Tag: Ewaluacja celów

Dlaczego postanowienia noworoczne są z góry skazane na porażkę?

Wolisz słuchać zamiast czytać? Zapraszam, zatem do odsłuchania tego materiału w formie podcastu:

Możesz również pobrać ten odcinek klikając tutaj

Ten artykuł został wykonany w formie Case study, (czyli studium przypadku), w którym rozłożymy postanowienia noworoczne na czynniki pierwsze, zastanawiając się na przyczyną ich niepowodzeń jak również poszukując rozwiązań tych problemów.

Ten wpis stanowi również inaugurację serii publikacji z tematyki wyznaczania i realizacji celów. Problemy i zaproponowane w nim rozwiązania zostały tutaj tylko wstępnie zasygnalizowane przed ich dokładniejszą analizą.

 

Klauzula zrzeczenia się z odpowiedzialności: tematyka tego i wielu następnych podcastów/wpisów zahacza o pogranicze psychologii i może skutkować podjęciem przez Ciebie nowych decyzji. Uważam Polskich odbiorców za inteligentnych ludzi, dlatego nie będę na modłę amerykańską (uwaga: nie wkładać kota do mikrofali) powtarzał na każdym kroku, że wszystko, co przeczytasz i czego się dowiesz w ramach tego portalu, stanowi tylko moją prywatną opinie, a decyzja ostateczna należy tylko do Ciebie. Myślę, że jest to jasne i oczywiste.

 

Ilu z nas obserwuje wśród swoich znajomych ten noworoczny fenomen, wręcz gorączkę nagłych (i krótkotrwałych) zmian, objawiających się w pod postacią sformułowań w stylu „nowy rok nowy ja”? Kto ze stałych bywalców siłowni i salonów fitness nie może się przepchać do swoich ulubionych sprzętów przez kilka pierwszych tygodni stycznia?

 

Można powiedzieć, że wszyscy z nas – bezpośrednio (w formie rozczarowań) jak i pośrednio (w formie frustracji z zachowana innych) odczuwamy negatywne skutki wynikające z prób realizacji noworocznych postanowień.

 

No dobrze, to ilu ludzi tak naprawdę zawiera postanowienia noworoczne? Nie może być ich aż tak wielu..

 

Według Johna Norcrossa publikującego swoje badania w prestiżowym Journal of Clinical Psychology* aż 50 procent z nas zawiera postanowienia noworoczne. Co znamienne, po większości z nich nie będzie śladu jeszcze przed końcem pierwszego kwartału.

 

A więc co sobie ( i innym) najczęściej obiecujemy na ten nowy rok? Wg badań przeprowadzonych przez FranclinCovey w czołówce znajdują się takie postanowienia jak:

1. Wyjść z długów lub zacząć oszczędzać pieniądze

2. Zrzucić zbędne kilogramy

3. Wyrobić w sobie jakiś zdrowy nawyk (np. ćwiczyć każdego poranka lub odżywiać się zdrowo)

 

Na dalszych pozycjach repertuaru naszego koncertu życzeń znajdują się:

4. Stać się bardziej zorganizowanym

5. Nauczyć się nowej umiejętności lub nabyć nowy talent

6. Spędzać więcej czasu z rodziną i przyjaciółmi

7. Inne

8. Mniej pracować kosztem większej ilości czasu na zabawę

9. Rzucić niezdrowy nawyk (np. palenie, picie, obżarstwo)

10. Zmienić pracę (jeśli identyfikujesz się z tym punktem i chciałbyś zdobyć konkretne informacje o tym jak poszukiwać i zmieniać pracę, to zapraszam Cię do pobrania darmowego poradnika pt. „Odpływamy! Czyli o tym jak mądrze sterować karierą i wypłynąć na głębokie wody"

 

Mówi się, że ludzie się nie zmieniają. Uważam, że jest to w dużym stopniu prawdą. Nie istnieje coś takiego jak nagła, impulsowa zmiana charakteru. Znasz te opowieści ludzi, którzy otarli się o śmierć i nagle uważają, że to zmieniło ich na dobre? Że zaczęli bardziej doceniać to, co mają, szanować życie, zdrowie i relacje z najbliższymi. W mojej ocenie i mowie to z osobistego doświadczenia, jest to ładna historyjka, która poprawia samopoczucie. Ale w rzeczywistości, tylko długotrwała i systematyczna praca nad zmianą nawyków może stopniowo powodować zmiany (pozytywne lub negatywne) w naszym charakterze, czyli wpływać na to, kim jesteśmy.

 

A zatem, jakie są podstawowe problemy, dla których postanowienia noworoczne nie działają?

 

 

Problem 1: Noworoczne postanowienia opisują to, co myślisz, że jest dla Ciebie ważne a nie to, co wierzysz, że jest ważne.

Rzuć palenie, zacznij ćwiczyć, jedz zdrowo, poświęcaj więcej czasu na relaks – to wszystko są slogany z kolorowych pisemek, które zalewają nas ze wszystkich stron i których społeczeństwo od nas wymaga. Fakt, że ktoś inny na nas tą zmianę wymusza, stanowi najważniejszy czynnik, dla którego cały projekt „noworocznych postanowień” jest skazany na porażkę już a starcie.

Rozwiązanie: ewaluuj swoje prawdziwe pragnienia, zapominając o wszystkich innych. Pomyśl o tym, co naprawdę jest Ci potrzebne i co sprawi, że będzie szczęśliwszą osobą. To da Ci ogromny zastrzyk motywacji do podążania wyznaczoną ścieżka

Problem 2: brak motywacji i zaangażowania

Czy wiedziałeś, że aż jedna trzecia noworocznych postanowień zostaje zerwana przed końcem stycznia? A następne trzy czwarte zostaje porzuconych chwilę potem. Głównym powodem tego jest brak motywacji i zaangażowania. Jasne, na początku czujesz zastrzyk motywacji, dzielisz się z innymi swoimi planami itd., Ale tak jak baton czekoladowy, tak tutaj daje to tylko chwilowy zryw. Do powodzenia potrzebujesz czegoś realnego i namacalnego, czegoś zrównoważonego. Można to porównać do malowania zardzewiałego płotu bez uprzedniego przygotowania materiału. Skutek? Farba szybko odpadnie, odsłaniając ten sam problem. Powód? Nie dotarliśmy do źródła problemu, nie oczyściliśmy materiału i nie nałożyliśmy podkładu. Dlatego efekt końcowy jest tylko tymczasowy.

Rozwiązanie: zanim zaczniemy sobie wyznaczać jakiekolwiek cele – długo i krótko terminowe, musimy najpierw odrobić pracę domową i zrozumieć samego siebie i motywy naszych działań.

Zanim zaczniemy sobie wyznaczać jakiekolwiek cele, musimy najpierw odrobić pracę domową i zrozumieć samego siebie i motywy naszych działań.twitter

 

 

Problem 3: złe wyczucie czasu

Wyobraź sobie suto zastawiony stół wigilijny uginający się od przygotowanych potraw i trunków. Wyobraź sobie leniwą atmosferę, w której nie musisz zrywać się do pracy do stałej godzinie, możesz paradować w ulubionej piżamie/dresie ile Ci się żywnie podoba. Czy brzmi to jak idealne miejsce i czas na podejmowanie kluczowych, życiowych postanowień? Chyba nie.. Zwłaszcza biorąc pod uwagę czekający za rogiem sylwester i święto trzech króli, które tylko opóźnią i spotęgują moc, z która uderzysz w ścianę zwana „szara rzeczywistością”. W takim czasie, twoją uwagę i silną wolę będą wyczerpywały (tak silna wola jest wartością skończoną, o czym będziemy mówić w przyszłości) sprawy bieżące nie zostawiając wiele mocy na realizacje nowych, ponad programowych postanowień.

Rozwiązanie: planuj i rewiduj swoje cele regularnie, nie czekając na żaden konkretny dzień czy też czas w roku. Planowanie i wyznaczanie celów powinno się odbywać nie rzadziej niż raz na miesiąc (oczywiście możesz i powinieneś wybiegać dalej, na cele roczne i dłużej, ale nie musisz czekać z ich wyznaczaniem do nowego roku) a rewiduj, co najmniej raz dziennie (przez rewiduj mam namyśli, czytaj je, powtarzaj sobie, zapisuj je od ręcznie, tak, aby wypaliły się one w twoim mózgu.)

Problem 4: nie ułatwiamy sobie realizacji postanowień

Ten punkt łączy się poniekąd z poprzednio opisanym brakiem planowania jak również z wywieraniem na nas nacisku z zewnątrz przy ustalaniu zakresu postanowień noworocznych. Problem polega na tym, że nie bierzemy pod uwagę naszych indywidualnych predyspozycji, uwarunkowań i zwyczajów przy wyznaczaniu celów. Załóżmy, że postanowiliśmy sobie zacząć biegać każdego poranka. Wiedząc, że nie jesteśmy z natury rannym ptaszkiem, mimo wszystko ustawiamy zegarek na jak najpóźniejszą godzinę się da. Dodatkowo, przed pójściem spać nie naszykowaliśmy sobie ubrania i butów do biegania. Skutek: o wiele trudniej będzie nam zrealizować nasz podstawowy cel, w sytuacji, w której musimy zmagać się z wieloma dodatkowymi przeszkodami po drodze.

Rozwiązanie: zrozum swoje nawyki i dostosuj do nich swoje cele. W powyższym przykładzie dotyczącym biegania, wystarczy, że ustawimy alarm z zapasem, dając nam parę minut na pogodzenie się z nadchodzącym dniem. Dodatkowo możemy również zostawić budzik nieco dalej od naszego łóżka, co pozwoli uniknąć nam wpadnięcia w czarną dziurę „drzemki”. Dalej moglibyśmy zapalić światła w całym domu, co dodatkowo zniechęci nasz rozespany umysł do powrotu do łóżka. Na koniec, powinniśmy wypić wcześniej przygotowaną szklankę wody i wskoczyć we wcześniej przygotowane ubrania. W ten sposób eliminujemy kilka z pozoru nieistotnych przeszkód na naszej drodze do spełnienia postawionego celu. Podobną analizę trzeba wykonać dla każdej innej czynności kolidującej lub mogącej kolidować z naszymi nabytymi nawykami.

Kolejną metodą zwiększenia naszej szansy na sukces, jest spisywanie i prowadzenie dziennika realizacji celu. W ten sposób łatwiej będzie nam zachować kontrolę, a akt spisywania umocni naszą determinacje do realizacji (wypali w mózgu)

 

Reasumując, co możemy zrobić, aby zwiększyć nasze szanse na realizacje postawionych celów? Przede wszystkim zastosujmy kilka sprawdzonych metod takich jak:

- Skupienie na realistycznym, specyficznym i mierzalnym celu

- Przygotowanie metodologii jego realizacji i śledzenia progresu

- Stosowanie metody małych kroków i małej ilości celów na raz

- Skorzystanie ze wsparcia najbliższych

- Skupienie się na rezultacie końcowym zamiast na bieżących problemach

 

 

Dziękuje za to, że poświęciłeś mi dzisiaj czas. Mam nadzieje, że informacje zawarte w tym artykule będą dla Ciebie przydatne. Jeśli tak jest to podziel się proszę tym materiałem ze znajomymi.

 

 

Pamiętaj, że gorąco Cię zachęcam do kontaktu, jeśli tylko

 

- Uważasz, że w czymś mogę Ci pomóc,

- Jeśli masz jakieś sugestie dotyczące portalu,

- Masz propozycje na następne materiały,

Możesz również zostawić komentarz pod tym wpisem.

 

 

Do zobaczenia,

ropp2 max - Postanowienia noworoczne

Archiwum

Newsletter

Newsletter