Tag: Kariera zawodowa

Prawdziwe oblicze wypalenia zawodowego

Wolisz słuchać zamiast czytać? Zapraszam zatem do odsłuchania tego materiału w formie podcastu:

Możesz również pobrać ten odcinek klikając tutaj

 

Pustka i zmęczenie. Żołądek podchodzi Ci do gardła na samą myśl o tym, że znowu idziesz do pracy. Na twarz zakładasz świeżo wypraną maskę, gardło zalewasz kolejną kawą i mówisz do siebie: byle do piątej. Brzmi znajomo?

Jeżeli odpowiedź brzmi „tak”, to zapraszam do dzisiejszego wpisu, z którego dowiesz się jak wcześnie dostrzegać i zwalczać wypalenie zawodowe.

 

 

Historia „wypalenia zawodowego”

Wypalenie zawodowe jest tak stare jak świat. A przynajmniej jak długo sięgają ludzkie profesje. Skutki i rezultaty wypalenia zawodowego, takie jak mniejsza produktywność i satysfakcja z wykonywanej pracy, były obserwowane od dawien dawna. Niemniej jednak sam termin powstał dopiero w 1980 w związku z publikacją książki „burnout: The High Cost of High Achievement.” Przez psychologa Herberta Freudenberga.

 

Początkowo, ojciec wypalenia zawodowego (a przynajmniej terminu naukowego jego opisującego), podejrzewał, że zagrożeni nim są wyłącznie lekarze, nauczyciele, pielęgniarki i inne profesje, których trzonem jest praca i opieka nad drugim człowiekiem.

 

Po ponad 30 latach dalszych badań nad wypaleniem zawodowym, okazuje się, że jest to zjawisko o wiele szersze. Jego ofiarą mogą paść również programiści, technicy, kierowcy czy nawet opiekunki dzieci.

Jak zatem walczyć z tak powszechnym problemem?

 

 

Początki wypalenia zawodowego

Zaburzenie równowagi pomiędzy zaangażowaniem a rezultatem z naszej pracy stanowi początek wypalenia zawodowego. Narażamy się na nie, jeżeli stale wkładamy wysiłek, serce i czas w wykonywanie naszych obowiązków, a rezultat ciągle nie jest zadawalający (np. nietrafione cele sprzedażowe).

schemat 1 wypalenia zawodowego

 

Idąc za dr. Ellen Hendriksen możemy zidentyfikować trzy symptomy zwiastujące nadchodzące wypalenie zawodowe:

 

Symptom 1 – Wyczerpanie emocjonalne

W przypadku wszystkich trzech opisanych tutaj symptomów, musisz sobie najpierw odpowiedzieć na pytanie: jak często miewam poniższe myśli? Każdy miewa gorszy dzień, jeżeli jednak obserwujesz u siebie symptomy wypalenia zawodowego niemalże regularnie – powinna Ci się zapalić żółta lampka.

 

Oznaki wyczerpania emocjonalnego:

  • Brak motywacji do wykonywania bieżących obowiązków. Zastrzyk energii czujesz tylko, kiedy fantazjujesz o nie pójściu do pracy, lub wręcz o jej spektakularnym rzuceniu
  • Uczucie pustki i braku celu
  • Permanentne uczucie zmęczenia. Objawia się m.in. trudnością ze wstawaniem

 

Symptom 2 – Zobojętnienie

Pamiętasz swój entuzjazm, kiedy zaczynałeś pracę? Nie mogłeś się doczekać następnego zlecenia, kontaktu z klientem lub projektu. Byłeś podekscytowany nowymi obowiązkami, ludźmi i doświadczeniami. Teraz została po tym wielka pustka. Tak gdzie czułeś ekscytacje jest zobojętnienie, kontakty z klientami cię drażnią – wręcz ich unikasz a nowe doświadczenia bardziej cię męczą zamiast cieszyć.

 

To wszystko jest objawem drugiego symptomu wypalenia zawodowego, jakim jest zobojętnienie

 

Symptom 3 – Zmniejszona efektywność

Wypalenie rzutuje nie tylko na nasze samopoczucie, ale również na efektywność pracy. Poszukaj u siebie objawów tego symptomu wypalenia zawodowego:

  • Trudności z koncentracją
  • Rozleniwienie
  • Brak kreatywności
  • Mentalność „od – do”

 

Jeżeli zobaczyłeś u siebie kilka lub wszystkie z powyższych symptomów wypalenia zawodowego, możesz zacząć się zastanawiać nad tym, co je powoduje? Dlaczego czuje się w ten a nie inny sposób?

 

Nikt z nas nie funkcjonuje w próżni. Nasze otoczenie wpływa na nasze samopoczucie i może koniec końców generować takie problemy jak wypalenie.

 

Pierwszą cegiełką do zawodowego jest nadmiar pracy. Bezustannie jesteś zasypywany nowymi obowiązkami, tracąc przy tym kontrolę nad swoim czasem. W wyniku tego zaburzane jest twoje pojęcie sprawiedliwości – czujesz, że jesteś wręcz wykorzystywany, a twoja praca nie jest w odpowiednim stopniu doceniana. Dodatkowo, może być tak, że nie znajdujesz zrozumienia nawet wśród swoich współpracowników, którzy zamiast zrozumienia, naśmiewają się z twoich problemów.

Tak właśnie wygląda przepis na wypalenie zawodowe.

 

 

Co zrobić by nie spalić się do cna

Jeżeli połączyłeś już wszystkie kropki i z całą pewnością stwierdziłeś, że jesteś zagrożony wypaleniem – musisz działać.

Masz do wyboru trzy ścieżki:

schemat 2 wypalenia zawodowego

 

Jeżeli pozostaniesz w swojej obecnie pracy i nic nie zmienisz, to koniec końców doprowadzisz do trwałego wypalenia zawodowego, a może nawet depresji.

 

Alternatywą w opcji „zostaję” jest wprowadzenie pewnych zmian, które mogą powstrzymać ten proces. Możesz na przykład:

  • Zaadresować konkretne problemy i zacząć z nimi walczyć. Jeżeli jesteś przytłoczony obowiązkami, spróbuj delegować jak najwięcej z nich, lub przedstawić ten problem przełożonemu.
  • Jeżeli czujesz się niedostatecznie doceniany, zrób rozeznanie na rynku. Jak wygląda sytuacja u twoich kolegów po fachu. Jeżeli inni za tą samą pracę mają lepsze warunki – nie bój się walczyć o swoje i prosić o podwyżkę, lub o lepsze traktowanie.
  • Zadbać o balans w życiu. Jeżeli wiesz, że trudna sytuacja w pracy jest przejściowa, to zadbaj o inne elementy takie jak sport, czas wolny, rekreacja tak, aby równoważyć chwilową trudność w miejscu pracy. W ten sposób poprawisz swój ogólny poziom zadowolenia.

 

Jeżeli spróbowałeś wszystkich powyższych metod i nie uzyskałeś pożądanych rezultatów – nastał czas na zmianę. Pamiętaj: spędzasz 2/3 swojego życia w pracy. Jeżeli będzie to praca, której nienawidzisz, to zatrucie związane z wypaleniem zawodowym zacznie się stopniowo rozlewać na inne aspekty twojego życia.

 

WALCZ Z TYM. Twoja praca ma Ci dawać satysfakcje a nie wysysać z ciebie soki;)

 

Tymczasem, życzę Ci powodzenia w tej walce. Masz ją już za sobą lub jesteś w trakcie? Daj znać w komentarzach poniżej.

 

 

pp39-max wypalenia zawodowego

Archiwum

Newsletter

Newsletter

Jak w 3 krokach pokonać porażkę poszukując pracy?

Wolisz słuchać zamiast czytać? Zapraszam zatem do odsłuchania tego materiału w formie podcastu:

Możesz również pobrać ten odcinek klikając tutaj

 

 

Wysyłasz CV, piszesz listy motywacyjne, odbywasz rozmowy telefoniczne z rekruterem. Cel tych działań jest jeden – zostać zauważonym i dostać się na rozmowę kwalifikacyjną. Tutaj rozpoczyna się taniec – mniej lub bardziej improwizowany. Od Ciebie zależy jak często w trakcie tego tańcu będziesz się potykał i czy koniec końców poniesiesz porażkę czy sukces. W ramach dzisiejszego wpisu odbędziesz przyspieszony kurs tańca rekrutacyjnego. Możemy zaczynać?

 

 

Krok 1 – Przygotuj się!

Tematyka poszukiwania pracy przez długi czas miała dla mnie charakter wyłącznie praktyczny. Z perspektywy osoby poszukującej popełniałem przeróżne błędy i wyciągałem z nich wnioski.

 

W miarę jedzenia apetyt rósł. Praktykę uzupełniałem teorią i ruszałem z powrotem na poszukiwania. Punkt kulminacyjny był 5 lat temu, kiedy to w ciągu 12 miesięcy pracę zmieniałem 8 razy. Postanowiłem, że do momentu znalezienia swojego właściwego miejsca na rynku pracy nie będę przystawał na kompromisy. Koniec końców udało mi się znaleźć swoją przystań, którą okazała się branża energetyki odnawialnej.

 

Blisko 5 lat budowania tej kariery dało mi możliwość odwrócenia sytuacji – teraz to ja poszukuję ludzi do pracy i prowadzę proces rekrutacyjny. Teoria i psychologia rekrutacji uzupełniana jest spojrzeniem z drugiej strony.

W wyniku tego upewniam się, co do jednego – diabeł tkwi w szczegółach.

 

Mając średnio kilkadziesiąt aplikacji na stanowisko („1” na poniższym schemacie), robię przesiew. Najpierw odrzucam kompletnie niedopasowane CV („2 na poniższym schemacie), czyli takie, w których brak spełnionych podstawowych wymagań określonych w ogłoszeniu. Nie ukrywam, że brak struktury, brak spójności, błędy ortograficzne itp. czynniki również wpływają na decyzje o odrzuceniu CV.

 

Następnie dzwonię do pozostałych kandydatów i na podstawie rozmowy dokonuję kolejnego przesiewu („3” na poniższym schemacie). Dopiero potem decyduje się zaprosić wybranych kandydatów na spotkanie („4).

 

Schemat 1 - lejek rekrutacyjny

schemat pokonać porażkę

W całym tym procesie zarówno ja, jak i większość rekruterów jest bezwzględna. Poza twardymi umiejętnościami zwracamy uwagę na:

 

 

Dopasowanie do aplikacji

Tutaj trzeba sobie odpowiedzieć na podstawowe pytanie: Czy jestem odpowiednią osobą na to stanowisko?

W odpowiedzi nie chodzi tylko o zweryfikowanie twardych wymagań z aplikacji (kursy, edukacja, doświadczenie), ale również nasze umiejętności miękkie i cechy charakteru. Przykładowo, czy jesteś odporny na stres i pracę pod presją czasu? Czy jesteś wstanie samemu organizować sobie pracę?

 

Aplikując na stanowisko „X” w ramach przygotowania, poczytaj, z czym wiąże się dane stanowisko. Przykładowo, szybko zorientujesz się, że stanowisko handlowca wiąże się z potrzebą częstych wyjazdów, ważnym prawem jazdy i nastawieniem na wyniki sprzedażowe. Jeżeli z góry wiesz, że szukasz stabilizacji i określonej podstawy wynagrodzenia – nie aplikuj na takie stanowisko! Oszczędzisz w ten sposób czas sobie i pracodawcy, a dzięki lepszej selekcji docelowych aplikacji, lepiej się przygotujesz do rozmów kwalifikacyjnych i zwiększysz swoje prawdopodobieństwo sukcesu.

 

Nie znaczy to oczywiście, że masz wysłać 5 aplikacji na krzyż i czekać na rezultaty. Ale o tym opowiem Ci w Kroku 3.

 

Jakość i estetykę aplikacji

W morzu CV trzeba się wyróżnić. Nie znaczy to jednak, że możesz wyróżniać się błędami ortograficznymi, interpunkcyjnymi czy niespójnością czcionek. Estetyka i struktura twojej aplikacji mówi sporo o tobie. Przykładowo, jeżeli piszesz, że obsługę pakietu MS office masz w jednym palcu, a twoje CV napisałeś w Comic Sans lejąc tekst bez cienia formatowania – rekruter podważy twoje wcześniejsze zapewnienie, przekuwając twoje mijanie się z prawdą na pozostałe zapisy z CV.

 

Dbając o detale nie zapominaj o dobrym zdjęciu. Nie. Zdjęcie do dowodu się nie nadaje. Idealnie byś patrzył w stronę tekstu, wyglądał profesjonalnie i pewnie siebie. Zdjęcie powinno obejmować twoją twarz i przekonywać do wybrania właśnie Ciebie.

 

Tego typu detali można by jeszcze wymieniać dużo, lecz osobiście wymienię tylko jeden, który zwraca moją uwagę: adres email. Nie mogę uwierzyć jak często widzę aplikacje z adresami w stylu imprezowybartek@interia.pl albo „angelaaaa123@op.pl” . Rozwiązanie? Imię.nazwisko@gmail.com w razie niedostępności, drobne modyfikacje. Najważniejsze by było profesjonalnie.

 

Jeżeli odpowiednio przygotowaliśmy się na etapie aplikowania, mamy szansę dostać się na samą rozmowę kwalifikacyjną. Tutaj pamiętajmy o takich oczywistych z pozoru kwestiach jak:

  • Potwierdzenie naszej obecności z wyprzedzeniem
  • Bycie punktualnie na czas
  • Stosowne ubranie
  • Sprawdzenie, czym się firma zajmuje, jaka jest jej historia itd.
  • Przygotowanie pytań, które chcielibyśmy zadać rekruterowi
  • Przemyślenie swoich mocnych i słabych stron jak również innych popularnych pytań rekrutacyjnych (takich jak „Gdzie widzi się Pan za 5 lat?”)

 

 

Krok 2 – Sprzedaj się!

Jeżeli uważasz, że twoje CV i stojące za nim dokonania wystarczą by przekonać do siebie pracodawcę – niestety jesteś w błędzie. Mimo iż mamy obecnie rynek pracownika to nie zmiana to faktu, że pracodawcy szukają najlepszych, najlepiej dopasowanych osób na dane stanowisko.

 

Aby przekonać ich do siebie musisz się sprzedać dobrze. Wzdryga Cię na samo słowo sprzedaż? Popatrz na to z tej perspektywy, – jeżeli tylko kiedykolwiek:

  • Przekonałeś drugą osobę do siebie na randce
  • Przedstawiłeś swoje pomysły i wpłynąłeś na współpracowników czy szefa
  • Zdobyłeś poparcie wśród znajomych

To znaczy, że z sukcesem się sprzedałeś. Sprzedałeś swoje idee, sprzedałeś zaufanie do siebie i do twoich pomysłów. Tak patrząc na sprawę, każdy z nas jest sprzedawcą.

 

Im wcześniej sobie z tego zdasz sprawę, tym więcej będziesz miał czasu na doskonalenie technik sprzedażowych.

 

W sytuacji poszukiwania pracy, pokonać porażkę związaną z odrzuceniem twojej kandydatury możesz poprzez pokazanie swojej wartości dla organizacji.

Firma zatrudniając dowolną osobę na dowolne stanowisko oczekuje jednego – rozwiązania jakiegoś problemu.

 

Twoim celem jest pokazanie na ile na podstawie swoich doświadczeń i umiejętności jesteś w stanie rozwiązywać bieżące problemy firmy, do której aplikujesz. Jeżeli jeszcze uda Ci się przekonać rekrutera, co do tego, że jesteś osobą, która nie tylko rozwiązuje bieżące problemy (już nazwane i zidentyfikowane, takie jak np. zbyt mała sprzedaż produktów firmy), ale jesteś wstanie rozwiązywać ukryte lub przyszłe problemy (np. przebudowa archaicznej strony internetowej firmy) to znacznie ułatwisz rekruterowi decyzję o zatrudnieniu.

Krok 3 – nie poddawaj się

Aby pokonać porażkę przy poszukiwaniu pracy musisz wyrobić sobie grubą skórę. Rzeczywistość wygląda tak, że będziesz się spotykał z odrzuceniem. Nie oznacza to jednak, że masz zaprzestać poszukiwań. Wręcz przeciwnie. Z każdego odrzucenia wyciągaj wnioski. Ucz się na swoich błędach stale.

 

Tak samo jak silnik, również twoje umiejętności wymagają stałego oliwienia. Jeżeli nie chcesz, aby się zatarły (np., gdy osiądziesz w jednej pracy na wiele lat), musisz stale być w formie.

Aby to robić, odbywaj rozmowy rekrutacyjne nawet, jeżeli nie poszukujesz teraz faktycznie pracy. Pozwoli ci to:

  • otworzyć możliwości, o których może sobie nawet nie zdajesz sprawy
  • zwiększyć twoją wiarę w siebie i swoje możliwości
  • zyskać argumenty na rzecz szybszego awansu i rozwoju w twojej obecnej firmie

 

Ze swojej strony życzę Ci samych sukcesów. Jeżeli tylko odpowiednio się przygotujesz -> sprzedaż -> i nie będziesz się poddawał – na pewno w końcu osiągniesz swoje zawodowe cele.

 

Powodzenia 🙂

 

 

pp36-max pokonać porażkę

Archiwum

Newsletter

Newsletter

Międzynarodowy biznes w Polsce

Wolisz słuchać zamiast czytać? Zapraszam zatem do odsłuchania tego materiału w formie podcastu:

Możesz również pobrać ten odcinek klikając tutaj

 

38 milionów. Wydaje się dużo, do momentu, gdy nie porównamy tego z 7 miliardami. Mowa oczywiście o potencjalnych klientach, do których chcielibyśmy docierać.

Naturalnie, możemy poszerzyć nasze horyzonty i biznes w Polsce, wynieść dalej. Może być również odwrotnie, możemy pracować w polskim oddziale zagranicznej firmy. W obu przypadkach będzie nam potrzebna wiedza o tym jak rozwijać międzynarodowy biznes nad Wisłą. Właśnie o tym porozmawiam z dzisiejszym gościem.

 

Każdy z nas jest inny. Z indywidualnych cech charakteru możemy jednak wyciągnąć wspólny mianownik. W zależności od intencji skończymy ze stereotypem lub ogólną charakterystyką danej narodowości. Umiejętność odróżnienia tych dwóch kwestii pozwoli nam lepiej się komunikować jak również prowadzić biznes.

 

Nauczyć się tego możemy podróżując i poszerzając horyzonty kulturowe. Może się również zdążyć tak, że zdobędziemy tą umiejętność na starcie np. dzięki posiadaniu podwójnego obywatelstwa.

Tak też stało się w przypadku mojego dzisiejszego gościa, Petera Hogrena, Polaka urodzonego w Szwecji i Szweda rozwijającego biznes w Polsce.

 

Pierwszy biznes w Polsce

Bardziej rozbudowaną historię Piotra znajdziesz w nagranym wywiadzie. Tutaj warto nadmienić tylko okoliczności założenia jego pierwszej firmy w Polsce.

Zaproszony przez inwestorów, Piotr dostał 5 minut do namysłu nad przedstawioną mu propozycją rozwoju firmy wiatrowej w Polsce. Na korytarzu czekał już drugi kandydat, gotowy przyjąć to wyzwanie.

Decyzja padła na tak. Był rok 2009.

 

Różnice kulturowo-biznesowe

Wyobraź sobie, że urzędy pracują punktualnie i za punkt honoru stawiają sobie pomoc Tobie. Wyobraź sobie, że wszystkie procedury są przewidywalne i z góry jasno określone. Ludzie stosują się do zasad, nawet tych najbardziej błahych.

Teraz przypomnij sobie jak to wygląda w Polsce.

 

Z takimi różnicami pomiędzy Szwecją a Polską, spotykaliśmy się każdego dnia rozwijając firmę. To właśnie umiejętność zrozumienia tych różnić i zastosowania metod ich obchodzenia stanowi o sukcesie międzynarodowego biznesu.

Zapewniam Cię, że nawet między bardzo zbliżonymi kulturowo krajami takie różnice i konflikty będą się rozwijać.

 

 

Największe trudności w budowaniu międzynarodowego biznesu w Polsce

Z perspektywy ponad 7 letniego doświadczenia w budowaniu międzynarodowego biznesu w Polsce, Piotr dzieli się z nami swoimi doświadczeniami dotyczącymi najcięższych kłód rzucanych pod nogi:

  • Brak stabilizacji politycznej – kluczowa kwestia z perspektywy inwestora. Wykładając pieniądze i poświęcając czas chcemy mieć pewność, że nasze założenia z dnia dzisiejszego będą miały odzwierciedlenie w rzeczywistości pod koniec projektu. Niestety, często u nas prawo działa wstecz.
  • Nadmiernie rozbudowana biurokracja – Od procedury założenia spółki, poprzez jej rozliczanie z fiskusem a na prawie pracowniczym kończąc.
  • Chaotyczność w działaniu – Często biznes w Polsce mimo ustalonych reguł działa chaotycznie, albo próbując się dostosować do powyższych punktów, albo z innych mniej znanych przyczyn.

 

Co my, Polacy możemy zrobić by lepiej działać w międzynarodowej firmie?

  • Szlifować język angielski do perfekcji
  • Nie podchodzić emocjonalnie i osobiście do biznesu. Nabrać większego dystansu
  • Skupić się na skutecznej komunikacji. Pamiętajmy, że angielski jest naszym drugim językiem (ESL). Jeżeli tak samo jest po drugiej stronie to dwie strony tłumaczą swoją treść na angielski z wykorzystaniem specyficznych dla siebie słów, wyrażeń itd. koniec końców – te same zdania mogą być zupełnie inaczej rozumiane po obu stronach. Rozwiązanie? Upraszczać komunikację, parafrazować wypowiadane treści i prosić o potwierdzenie swoimi słowami drugiej strony. W dress code obowiązuje zasada: lepiej wyglądać bardziej formalnie niż casualowo. W komunikacji jest odwrotnie: im prościej tym lepiej.
  • Stworzyć strukturę w firmie, która będzie brała pod uwagę różnice w prowadzeniu biznesu w poszczególnych krajach

 

W dress code obowiązuje zasada: lepiej wyglądać bardziej formalnie niż casualowo. W komunikacji jest odwrotnie: im prościej tym lepiej
twitter

Jakie były największe błędy, których Piotr doświadczył we współpracy Polsko-Szwedzkiej?

Wszystko rozbija się o niedopracowaną komunikację i brak struktury. Jeżeli zwalczymy te dwa problemy jesteśmy na dobrej drodze do zbudowania zdrowego biznesu.

 

Kolejną kwestią jest wychodzenie z perspektywy „wszystko wiedzącej”. Załóżmy, że to my inwestujemy pieniądze w kraju mniej rozwiniętym od nas. Jeżeli wyjdziemy z założenia, że wszystko wiemy najlepiej i że metody wypracowane w naszym kraju wystarczy skopiować i wkleić w nowym – sami sobie kopiemy grób.

 

W rzeczywistości musimy być, żyć i chłonąć tą drugą kulturę. W ten sposób będziemy wstanie tworzyć zdrową i prężną organizację międzynarodową.

 

Czy nadal masz wiarę w Polskę?

Mimo wszystkich zawirowań na naszym rynku, odpowiedź jest na Tak. Piotr nadal inwestuje i rozwija biznes w Polsce i nie zamierza tego zmieniać. Mamy potencjał i zasoby do tego by odnieść międzynarodowy sukces.

Zacznijmy od zadbania o dobrą komunikację i strukturę. Reszta powstanie na bazie tego.

 

 


A ty, jakie masz doświadczenia z międzynarodowym biznesem? Pracujesz w zagranicznej korporacji? Poszukujesz inwestorów poza Polską, czy jeszcze coś innego?

 

Pozdrawiam,

 

Wybrane źródła:

 

 

Peter Hogren 🙂

pp33-max biznes w Polsce

Archiwum

Newsletter

Newsletter

Szukasz pracy, nie mając doświadczenia?

Poznaj 3 cechy, na które warto postawić!

Wolisz słuchać zamiast czytać? Zapraszam zatem do odsłuchania tego materiału w formie podcastu:

Możesz również pobrać ten odcinek klikając tutaj

 


Dzisiejszy materiał został napisany we współpracy ze specjalistami Smart MBC


 

 

Wchodząc na rynek pracy wielu młodych ludzi zastanawia się, czym mogą zwróci uwagę przyszłego pracodawcę? Brak doświadczenia wydaje się dyskwalifikować kandydatów. Ale czy na pewno?

Ukończenie studiów wiąże się z bezpośrednim wejściem w dorosłość, a przede wszystkim z szukaniem pracy w zawodzie. Najtrudniej mają absolwenci studiów dziennych, którym ciężko było pogodzić zdobywanie doświadczenia z nauką. Jak więc mimo młodego wieku i braku praktyki być atrakcyjnym na rynku pracy?

 

 

Na początku warto obalić mity, dotyczące szukania pracy

Perspektywa pracodawcy i kandydata jest diametralnie różna. Z raportu Dwa Światy. Kompetencje przyszłości 2014 wynika, że aż 59% studentów oraz absolwentów stawia doświadczenie zawodowe na szczycie listy cech pożądanych przy zdobywaniu zatrudnienia. Natomiast na liście 7 najważniejszych cech dla pracodawców doświadczenie zawodowe w ogóle się nie pojawiło. Jak widać wielu absolwentów podąża za utartymi opiniami, które nie zawsze są zgodne z rzeczywistością.

 

W takim razie na co młody człowiek powinien postawić? Odpowiedź jest bardzo prosta. Jeżeli w CV nie możemy się pochwalić tzw. kompetencjami twardymi, warto zaskoczyć pracodawcę od drugiej strony, imponując mu kompetencjami społecznymi. To właśnie ich oczekują rekruterzy i to one są szansą na dostanie wymarzonej pracy. O których kompetencjach miękkich dokładnie mowa?

 

 

Praca zespołowa

Jak się okazuje, jest to najbardziej kluczowa cecha, ponieważ wskazało ją aż 59% pracodawców. Dlaczego jest ona tak ważna? Dlatego, że skupia się na osiąganiu wspólnego celu poprzez stałą współpracę z poszczególnymi członkami zespołu.

W tym przypadku ważna jest otwartość w dyskusji. Warto pamiętać, aby wyrażać swoją opinie na temat sytuacji i zadań, a nie wobec ludzi. Praca zespołowa to również umiejętność słuchania innych i rozumienia ich punktu widzenia. Możliwe, że podczas rozmowy kwalifikacyjnej rekruter będzie pytał o przedstawienie sytuacji, w której kandydat wykazał się tą cechą. Warto wtedy pomyśleć o tym, jak w praktyce wykorzystaliśmy tą umiejętność.

 

 

Kreatywność i innowacyjność

Jest to druga najbardziej pożądana kompetencja - stawia na nią blisko 52% pracodawców i prawie tyle samo absolwentów. To nieodzowna cecha idealnego pracownika, związanego szczególnie z marketingiem, reklamą, czy sztuką. Te branże nieprzerwanie zmieniają się na naszych oczach, dlatego niezbędne jest nieustanne bycie na bieżąco ze wszelkimi nowinkami.

Nowoczesne firmy wymagają twórczego myślenia oraz innowacyjności nie bez powodu. To właśnie te cechy są wyznacznikiem konkurencyjności i pozwalają utrzymać się wielu przedsiębiorstwom na rynku. Klienci oczekują wyszukanych i spersonalizowanych rozwiązań, którym mogą sprostać firmy wyróżniające się na tym polu.

 

 

Radzenie sobie w zaskakujących i trudnych sytuacjach

Dla 50% pracodawców to cecha najbardziej pożądana u kandydatów.  Za wszelką cenę należy unikać emocjonalnego podejścia, które zwykle prowadzi do nieracjonalnych decyzji. Jeszcze gorszym pomysłem jest unikanie problemu i udawanie, że nic się nie dzieje.  Kompetencja radzenia sobie z trudnościami w pracy jest szczególnie wymagana w przypadku stanowisk wyższego szczebla. Jej podstawowym celem jest stawienie czoła problemom oraz znalezienie jak najbardziej optymalnego rozwiązania.

 

Wystarczy odpowiednia koncentracja na zadaniu, zachowanie zimnej krwi oraz zaplanowanie strategii działania. Umiejętność opanowania nerwów bez wątpienia zaimponuje przyszłemu pracodawcy i udowodni mu profesjonalne podejście w sytuacjach kryzysowych.

 

Dobrym rozwiązaniem w przypadku zaskakujących sytuacji w relacjach międzyludzkich, np. pomiędzy współpracownikami lub przełożonymi, jest prośba o dopytanie i doprecyzowanie intencji drugiej strony. Bardzo często w wyniku stresu, strachu lub zbyt niskiej pewności siebie, od razu zakładamy, iż druga strona jest wrogo do nas nastawiona. W rzeczywistości, każdy z nas operuje i funkcjonuje w inny sposób. Może to być dziwna (dla innych osób) mowa ciała, tembr głosu lub sposób wypowiedzi.

Pamiętajmy, aby z góry nie zakładać, że druga strona próbuje nas atakować, lub osłabiać naszą pozycję. Zamiast tego dopytajmy o jej prawdziwe intencje, np. powtarzając daną wypowiedź, własnymi zdaniami. Na koniec zapytajmy czy dobrze zrozumieliśmy daną kwestię.

 

Nie znając intencji drugiej strony nie zakładajmy z góry, że rozmawiamy z wrogiemtwitter

 

 

Jak doskonalić kompetencje miękkie?

Jeśli odczuwasz pewne braki związane z dysponowaniem umiejętnościami społecznymi, jest na to rozwiązanie. Na pewno nadrobienie ich jest dużo szybsze i prostsze niż uzupełnienie braków w kompetencjach twardych.

 

Można postawić na szkolenia, kursy, bądź doskonalić je samemu. Nowością na rynku HRowym są gry wirtualne, symulujące sytuacje identyczne do tych, które mogą spotkać kandydata w trakcie rozmów rekrutacyjnych, czy też pełnienia powierzonych obowiązków. Asertywność, praca zespołowa, czy komunikowanie trudnych decyzji to nieliczne z kompetencji, które można doskonalić dzięki tej metodzie. Taki trening pozwala kompetentnie przygotować się do procesu rekrutacyjnego oraz daje gwarancje na to, że to, co spotka kandydata w trakcie rozmowy kwalifikacyjnej nie będzie zaskoczeniem.

 

Naturalnie istnieją również szybsze i prostsze metody poszerzania swojej wiedzy. Jedną z nich jest korzystanie z doświadczeń innych osób. Nie oznacza to, że musimy od razu wchodzić w bezpośrednie interakcje z ekspertami w danych dziedzinach. W dobie internetowego content marketingu, poziom wiedzy i treści serwowanej na wszelkiej maści blogach i portalach branżowych podniósł się znacząco w ostatnich latach.

 

Przykładem bazy wiedzy m.in. z zakresu zdobywania umiejętności miękkich, może być portal Rozwój Osobisty Po Polsku na którym znajdziemy np. informacje o tym jak krok po kroku przeprowadzać negocjacje, jak skutecznie rozpoznawać i demaskować kłamcę czy też jak skutecznie zwiększyć swoją punktualność.

 

 

Strach ma wielkie oczy!

Niezależnie od tego czy kandydat posiada wymagane doświadczenie czy też nie, należy pamiętać o jednej kwestii: z perspektywy pracodawcy nie jest to element dyskwalifikujący. Może to zostać nawet potraktowane, jako zaleta. Z Czego to wynika?

 

Brak doświadczenia oznacza, iż nie mamy wpojonych negatywnych, lub niepożądanych z perspektywy nowej firmy, zachowań i przyzwyczajeń. Czynnik ten jest niezmiernie ważny zwłaszcza w tych sektorach, w których postęp technologiczny następuje niezmiernie szybko. Przykładowo, aplikujemy na stanowisko projektanta. Nasz doświadczony rywal może mieć wiele przewag nad nami, ale okazuje się, ze przez większość kariery posługiwał się tylko jednym narzędziem, które jest kompletnie nie kompatybilne z tymi wykorzystywanymi w nowej firmie. W takim przypadku, pracodawca wie, że będzie miał trudności w wymuszeniu zmiany stosowanego narzędzia u nowego pracownika, jeżeli wybierze naszego rywala z doświadczeniem. My z drugiej strony, nie znamy żadnego z tych dwóch narzędzi, co oznacza, że możemy się nauczyć wszystkiego od nowa. W ten sposób narzędzia stosowane w firmie, do której aplikujemy staną się naszym nowym standardem.

 

Podsumowując, nie bój się aplikować na stanowisko swoich marzeń, wykorzystaj powyższe  informacje, aby podnieść swoje szanse, oraz ciągle się rozwijaj, zarówno osobiście jak i zawodowo.

 

Powodzenia!

 


Dzisiejszy materiał został napisany we współpracy ze specjalistami Smart MBC


Wybrane źródła:

 

Raport dwa światy

SmartMBC

 

 

ropp22 max - doświadczenia

Archiwum

Newsletter

Newsletter

Podnoszenie poprzeczki.

Czyli o tym jak ubiegać się o podwyżkę i awans.

Wolisz słuchać zamiast czytać? Zapraszam, zatem do odsłuchania tego materiału w formie podcastu:

Możesz również pobrać ten odcinek klikając tutaj

 

 

Ostatnio zastanawialiśmy się nad tym, w jaki sposób skutecznie wejść na rynek pracy nie posiadając większego doświadczenia. Wzięliśmy na warsztat Jaśka Kowalskiego, którego razem z Mateuszem Kiszlo z blogu jak zarabiać pieniądze prowadziliśmy krok po kroku po tej krętej drodze.

 

Trochę wody jednak już upłynęło, Jasiek zapuścił już korzenie w swojej pracy i powoli zaczyna przymierzać się do rozmowy o awans. W związku z tym zaczyna się zastanawiać jak podejść do tego tematu. Z odsieczą przychodzą 4 techniki dzięki którym lepiej przygotujemy się do nadchodzącej rozmowy.

 

 


4 sprawdzone zasady, które pomogą Ci uzyskać wymarzony awans:

 

Zasada nr 1. Wychodź samemu z inicjatywą

Zasada nr 2. Zbuduj solidne fundamenty kariery

Zasada nr 3. Wybierz odpowiedni moment

Zasada nr 4. Porządnie przygotuj się do rozmowy


 

Tak jak Jasiek, ja również kiedyś wychodziłem z założenia, że wystarczy wykonywać swoją pracę, a zmieniająca się sytuacja życiowa (wyprowadzka od rodziców, narodziny dziecka itd.) stanowią niepodważalną kartę przetargową przy rozmowie o podwyżkę. Wydawało mi się, że wystarczy powiedzieć przełożonemu o zaistniałej sytuacji, a ten z pełną empatią przyzna nam adekwatny dodatek do pensji. Prawda jest taka, że nasze problemy osobiste nikogo (a w szczególności w otoczeniu zawodowym) nie interesują. Tylko i wyłącznie wnoszenie wartości do organizacji poprzez rozwiązywanie realnych problemów firmy stanowi sprawdzoną receptę na szybki awans i podwyżkę. Dodatkowo powinniśmy wykonać dokładną analizę celów i planów firmy na obecny i nadchodzący rok jak również powinniśmy nauczyć się przewidywać potencjalne zagrożenia oraz proaktywnie z nimi walczyć. 

 

Wnoszenie wartości do organizacji poprzez rozwiązywanie realnych problemów firmy stanowi sprawdzoną receptę na szybki awans i podwyżkętwitter

 

A zatem, co mam dokładnie zrobić, aby skutecznie ubiegać się o podwyżkę?

 

Zasada nr 1. Wychodź samemu z inicjatywą

Większość firm najchętniej nie wypłacałoby w ogóle podwyżek, chcąc utrzymywać koszty na jak najniższym poziomie. Wiedzą one jednak, że prawdziwą wartość stanowią ludzie u nich pracujący, których trzeba w odpowiedni sposób motywować tak, aby utrzymać ich w ramach swoich organizacji. W związku z tym, raz lub dwa razy do roku przeprowadzają planowe ewaluacje pracownicze, które stanowią podstawę do potencjalnego awansu i/lub podwyżki. Strategia ta ma na celu zapewnienie stałej stymulacji dla pracowników firmy oraz weryfikację ich bieżących osiągnięć i jakości pracy. To jest oficjalny powód, ukryty za to jest motyw ekonomiczny. Przełożony samemu wychodząc z inicjatywą pierwszy zaproponuje określone warunki, w tym kwotę podwyżki. W momencie, w którym na koniec rozmowy usłyszymy propozycję 500 zł podwyżki, ciężko będzie nam przedstawić swoją początkową propozycję 1500 zł. Zaczynamy z przegranej stopy negocjacyjnej. Nawet, jeżeli wartość końcowa będzie wyższa niż początkowe 500 zł, to na pewno zostanie to przedstawione, jako niezwykłe poświęcenie ze strony pracodawcy, które winno być okupione wieloma dodatkowymi obostrzeniami.

 

A zastanów się nad tym jak sytuacja się zmienia, gdy samemu wychodzisz z inicjatywą? To Ty wtedy stawiasz się na pozycji wygranej zostawiając sobie margines negocjacyjny. Nie oznacza to oczywiście, że każda Twoja rozmowa z przełożonym powinna być motywowana chęcią uzyskania wymiernych korzyści. Wręcz przeciwnie. Powinieneś skupić się na podnoszeniu wartości dodanej w organizacji, mając jej dobro na pierwszym miejscu. W tym celu bezcenna będzie obiektywna ocena Twojego zwierzchnika. Dzięki niej będziesz w stanie na bieżąco korygować swoje błędy oraz zwiększać jakość swojej pracy. Dodatkowo, odbywając takie rozmowy często i ze szczerymi pobudkami, w momencie, w którym zapragniesz przeprowadzić tę najważniejszą rozmowę, druga strona nie będzie czuła się zdziwiona Twoją prośbą. Wpłynie to bardzo pozytywnie na Twój wniosek.

 

Zasada nr 2. Zbuduj solidne fundamenty kariery

Zanim jeszcze nawet pomyślisz o podnoszeniu poprzeczki, musisz wiedzieć, że masz ją na czym oprzeć. W związku z tym Twoim celem jest budowanie zdrowych relacji ze współpracownikami i przełożonymi. Nie opiera się to wyłącznie na aspektach towarzyskich, lecz przede wszystkim na aktywnym rozwiązywaniu problemów tych osób. Idea jest taka, abyś w percepcji innych był osobą, do której zwracają się ludzie o pomoc. Dzięki temu proaktywnemu działaniu, również w momencie rozdysponowywania puli środków na podwyżki, Twoje imię wyskoczy, jako pierwsze. Aby osiągnąć ten cel, zachęcam Cię również do wykonania następującego ćwiczenia. Weź swój kontrakt, umowę o pracę czy jakikolwiek inny opis Twojego stosunku pracy i zakresu obowiązków. Wypisz wszystkie te pozycje w jednej kolumnie (po lewej stronie), jednocześnie stale obserwując możliwości przejmowania nowych obowiązków. Te drugie zapisuj w kolumnie po prawej. Z czasem pozycje dodatkowe, niewymagane od Ciebie, będą przyrastać. Oczywiście pamiętaj o tym, że priorytetem są te wartości z lewej kolumny, gdzie te z prawej wykonywane są w „wolnym czasie”. Przykład takiego zestawienia znajdziesz poniżej.

 

Tabela 1. Przykładowy zakres obowiązków

tabela awans

 

 

Zasada nr 3. Wybierz odpowiedni moment

Ok. Zbudowałem sobie pozytywny wizerunek w firmie, jestem kompetentny i godny zaufania, a na dodatek lubiany przez większość osób. Wykonuję więcej, niż się ode mnie wymaga, więc spełniam wszystkie wymogi, aby ubiegać się o podwyżkę lub awans. Niestety realia pokazują, że żadna firma nie funkcjonuje w próżni i obecnie pod wpływem szkodliwej inicjatywy legislacyjnej musi wykonać gruntowną restrukturyzację i zwalnia pracowników, zamiast ich nagradzać. Jeśli nie zaplanujemy terminu rozmowy w odpowiednim czasie, to nawet najlepsze przygotowania nam nie pomogą. Patrzmy nie tylko w małej, ale i większej skali na to, co się wokół nas dzieje. Dzięki temu zwiększymy szanse na osiągnięcie oczekiwanych przez nas rezultatów.

 

Zasada nr 4. Porządnie przygotuj się do rozmowy

Tak jak w szkole, tak i w pracy Jasiek musi pamiętać o odrabianiu pracy domowej. Dawniej sytuacja była prostsza, bo wiadomo było, czego dokładnie się od niego oczekiwało. Teraz, gdy wziął życie w swoje ręce musi się nakombinować nad tym, aby osiągnąć oczekiwane rezultaty. W przypadku rozmowy o podwyżkę, o awans czy nawet rozmowy kwalifikacyjnej, kluczem jest skupienie się na efektach naszych działań i naszej pracy. Co bowiem pracodawcy z tego, że od pięciu lat wykonujemy określone obowiązki, skoro nie ma z nich żadnego mierzalnego rezultatu? Z drugiej strony możemy działać w danej sferze dopiero od pięciu miesięcy i już widzieć wymierne skutki dla naszej organizacji - to właśnie jest kluczem. A w jaki sposób uwypuklić te aspekty? Wystarczy, że rozbudujesz wcześniej przygotowaną tabelę zakresu obowiązków o otrzymane rezultaty. W ten sposób (co pokazano na przykładzie poniżej) ,uzbroisz się w konkretną amunicję negocjacyjną, którą ciężko będzie zignorować drugiej stronie.

 

Tabela 2. Efekty pracy płynące z poszczególnych obowiązków

tabela2 awans

Dodatkowo możesz przygotować się na spotkanie poprzez przećwiczenie całej rozmowy z bliską osobą. Poproś ją, aby odegrała swoją rolę w różnych konfiguracjach: zła, zadowolona, niecierpliwa itd. W ten sposób będziesz lepiej przygotowany na różne scenariusze. Na koniec przed samym spotkaniem wykonaj proste ćwiczenia oddechowe oraz otwórz mowę ciała.

 

Przeprowadzenie rozmowy

Przygotowania czas zakończyć. Teraz pora, aby złapać byka za rogi. Jeśli odpowiednio dobrze przygotowaliśmy się na ten moment, to będziemy dobrze wiedzieć, co należy zrobić. Pamiętajmy tylko, by w ferworze emocji ustrukturyzować całą naszą rozmowę zaczynając od wstępu (opisu obowiązków, naszej historii w firmie itd.) przechodząc do rozwinięcia (pokazanie twardych dowodów efektów naszej pracy) kończąc na konkluzji (konkretnych propozycji, próśb).

Nasza postawa musi wspomagać nas w naszych staraniach. Uśmiech na twarzy, otwarta mowa ciała oraz wyprostowana postawa mają przekazywać naszą pewność siebie, pokazując również jak komfortowo czujemy się rozmawiając na tak trudny temat. Przecież koniec końców, zasłużyliśmy sobie ciężką pracą na to, czego oczekujemy, prawda? Pamiętajmy tylko, aby zawsze zostawiać sobie miejsce na kompromis. W związku z tym prośmy i zaczynajmy od trochę większego pułapu (około 20 %), dzięki czemu będziemy mieli możliwość rezygnowania lub schodzenia z kwoty.

 

"A co, jeżeli mi się nie udało?"

Tak naprawdę istnieją dwa możliwe scenariusze, w których wykonawszy wszystkie powyższe punkty, odniesiemy porażkę.

 

1) .Firmy nie stać na podwyżkę lub struktura nie przewiduje awansu

2) .Nasza percepcja własnych osiągnięć nie jest taka sama, jak u przełożonych

 

W przypadku I. musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy taka sytuacja występuje autentycznie. Jeśli dojdziemy do wniosku, że wprowadzono nas w błąd, nie pozostaje nic innego jak szukać nowego miejsca pracy. Jeżeli zaś sytuacja firmy naprawdę jest trudna, to wtedy musimy sami sobie odpowiedzieć, ile jesteśmy w stanie czekać w takim zawieszeniu.

 

W przypadku II. powinniśmy wrócić do zasady drugiej, czyli do budowy zdrowych fundamentów naszej kariery. Dajmy sobie trochę więcej czasu, doszlifujmy nasz warsztat i wróćmy z tematem podwyżki/awansu za parę miesięcy.

 

I tak oto dotarliśmy do końca tego krótkiego cyklu, realizowanego razem z Mateuszem Kiszlo. Chciałbym Cię zapewnić, że zarówno tematyka edukacji, jak i budowy kariery zawodowej została tutaj tylko rozpoczęta, a dalej będzie wnikliwie kontynuowana w ramach Rozwoju Osobistego Po Polsku.

 

Tymczasem dziękuję Ci za zapoznanie się z tym materiałem. Jeśli czujesz niedosyt i chciałbyś się dowiedzieć jeszcze więcej, polecam Ci lekturę darmowego poradnika, który napisałem specjalnie z myślą o ludziach budujących i zaczynających swoją karierę.
Nazywa się on: 

 

"Odpływamy! Czyli o tym, jak mądrze sterować karierą i wypłynąć na głębokie wody"

Pobierz darmowy ebook

Pamiętaj, że gorąco Cię zachęcam do kontaktu, jeśli tylko:

 

- Uważasz, że w czymś mogę Ci pomóc,

- Jeśli masz jakieś sugestie dotyczące portalu,

- Masz propozycje na następne materiały,

 

Możesz również zostawić komentarz pod tym wpisem.

 

 

Dziękuje za to, że jesteś czytelnikiem/słuchaczem portalu Rozwój Osobisty Po Polsku,

 

Pozdrawiam,

ropp9 max - Awans

Archiwum

Newsletter

Archiwum

Newsletter

Newsletter

Budowa kariery od zera.

Czyli o tym jak skutecznie poszukiwać swojej pierwszej pracy.

Wolisz słuchać zamiast czytać? Zapraszam, zatem do odsłuchania tego materiału w formie podcastu:

Możesz również pobrać ten odcinek klikając tutaj

 

 

To jest historia Jaśka Kowalskiego. Jasiek dopiero co zakończył swoją edukację i szykuje się do rozpoczęcia swojej pierwszej pracy. Na swoim koncie nie posiada żadnych konkretnych doświadczeń zawodowych, jest pełen entuzjazmu, ale i obaw związanych z poszukiwaniem pracy. Boi się zarówno tych pułapek na drodze, o których słyszał od znajomych, ale jeszcze bardziej martwią go ukryte miny, o których nie wie nic.

 

 

Razem z Mateuszem Kiszlo z bloga jak zarabiać pieniądze, zastanowimy się jak na bazie naszych doświadczeń moglibyśmy pomóc Jaśkowi w pokonaniu tej krętej drogi. Przedstawimy wybrane strategie i metody, dzięki którym szybciej uda się wkroczyć naszemu bohaterowi na ścieżkę kariery i rozpocząć swoją pierwszą pracę.

 

Ten odcinek stanowi drugą część cyklu realizowanego razem z Mateuszem, w ramach którego przedstawiamy fundamenty budowy zrównoważonej kariery.
Dla przypomnienia, w poprzednim odcinku rozmawialiśmy o tym, jak rozważnie sterować swoją edukacją.

 

 

10 sprawdzonych metod na skuteczne wejście na rynek pracy

 

Zmień swoje nastawienie.

Najważniejszą kwestią przy poszukiwaniu pracy jest odpowiednie nastawienie psychiczne. Na bezrobociu łatwo popaść w gnuśność i stagnację. Dla niektórych przeradza się to w bezpłatny i dosyć stresujący urlop. Zaburzają oni swój naturalny rytm dnia, np. śpiąc do oporu czy też tracąc poranną rutynę. To wszystko wpływa na naszą kondycję psychiczną. Zaczynamy wtedy operować na niższych obrotach. Nasza pewność siebie i wydajność spada, a my popadamy stopniowo w pewien rodzaj letargu.

 

Zamiast tego powinniśmy utrzymać swój wypracowany rytm dnia (wstawać o tej samej godzinie, ćwiczyć itd.) oraz mentalnie wprowadzić się w stan wojny. Wojny z bezrobociem. Wojny, którą wygrać możemy tylko przy wykorzystaniu pełnego arsenału, strzelając ze wszystkich dostępnych dział.

Aby zrealizować ten plan, musimy wytężyć wszystkie dostępne siły i w pełni się zaangażować w poszukiwania pracy. Ta czynność powinna stać się priorytetem, a czas na jej wykonanie powinien być z góry ustalony oraz systematyczny.

 

 

Bądź pierwszy.

Przy poszukiwaniu swojej pierwszej pracy, Jasiek aplikuje na niskie stanowisko, takie, na które nie potrzeba doświadczenia, (którego zresztą nie posiada). W związku z tym, ma on do pokonania rzeszę jemu podobnych aplikantów, masowo wysyłających swoje CV na tego typu stanowiska.

 

W związku z tym może się zdarzyć, iż na jedną pozycję będzie kilkaset aplikujących kandydatów. Czy myślisz, że rekrutrzy będą się zapoznawać ze wszystkimi przesłanymi dokumentami?
Oczywiście, że nie.
Najpierw zastosują konkretne filtry, których celem będzie zero-jedynkowe odsianie jak największej grupy aplikantów. Tymi filtrami mogą być: ukończona edukacja, status studenta, dostępność, wewnętrzny formularz do wypełnienia, list motywacyjny, CV w j. ang. Itd.

 

Kandydaci niespełniający tych wymagań zostaną z góry odrzuceni.
Często zdarza się też tak, że podczas rekrutacji na tego typu niższe stanowiska, przy bardzo dużej ilość aplikacji, stosowana jest gilotyna. Rekruter wybiera pierwsze 50/100 aplikacji i to dla nich prowadzi cały proces. Dlatego tak ważne jest, aby zaangażować się w pełni w poszukiwania, wygospodarować, co najmniej 3x 1.5 H dziennie (rano, ok południa i popołudniem) na wysyłanie aplikacji. W ten sposób będziemy mieli zawsze wgląd w najświeższe oferty, o najmniejszej dotychczasowej ilości zgłoszeń.

 

Szukanie pracy jest pracą samą w sobie. Tak jak w każdej innej pracy tak i tutaj chcąc osiągnąć sukces, trzeba określić konkretny plan i sposób realizacji postawionych celów.

 

 

Wyróżnij się.

Ok. Jasiek wie już, w jaki sposób należy podejść do poszukiwań, więc zaczyna wysyłać swój jeden wzór CV na wszystkie możliwe stanowiska.
Błąd.

 

Zamiast tego należy skupić się na tym, aby się wyróżnić. Metod tutaj jest wiele. Jeśli jesteś grafikiem, to możesz stworzyć barwną, interaktywną wersję CV. Możesz nagrać film promujący twoją osobę, a nawet możesz stworzyć stronę lub bloga traktującą o Twoim przyszłym zawodzie.

 

Rysunek 1. Jedna z nieszablonowych metod na wyróżnienie się podczas poszukiwania pracy

Gdy nie ma się pracy

Tłumaczenie baneru: powstrzymaj mnie przed emigracją. Po dodatkowe informacje oraz moje CV skontaktuj się pod adresem joblesspaddy@gmail.com

 

 

Dopasuj aplikację do stanowiska.

Celem Jaśka jest stanowisko młodszego specjalisty ds. social media. Jest to zawód spójny z jego edukacją, w którym chciałby docelowo w perspektywie następnych 3 lat podjąć pracę.

W związku z tym, Jasiek zamienia się w snajpera. Dokładnie przygotowuje swoje pociski (CV, list motywacyjny, dodatkowe materiały promocyjne) i używa ich tylko na te najbardziej obiecujące oferty pracy. Dodatkowo proaktywnie kontaktuje się w tych przypadkach z firmami docelowymi, dokształca się na temat ich historii i sposobów działania tak, aby już na pierwszej rozmowie móc pokazać, że odrobił swoją pracę domową.

 

Jasiek jednak wie, że koniec końców musi się utrzymać i zapłacić za czynsz. W związku z tym, szykuje opcję B. W tym celu ma pod ręką karabin maszynowy, naładowany ustandaryzowanymi nabojami, przygotowanym pod konkretną grupę celów. W jego przypadku jest to grupa ofert telemarketingowych, pod które ma jeden szablon CV. Z tym szablonem aplikuje na dziesiątki podobnych stanowisk, nie wkładając zbyt dużo czasu w research oraz przygotowania.

 

Szukanie pracy jest pracą samą w sobie.twitter

 

Znajdź mentora.

Czy na słowo mentor staje Ci przed oczami starszy pan, z latami doświadczeń i nieprzebranym zasobem wiedzy w niemalże każdej kategorii? A czy wiesz, że (prawdopodobnie) Twoi rodzice lub Twój wychowawca był przez długi czas Twoim mentorem? Możesz, a nawet powinieneś również w dorosłym życiu poszukiwać osób bardziej doświadczonych i obeznanych w interesującej Cię dziedzinie. Tacy ludzie, z krwi i kości, mogą stać się Twoimi mentorami, jeśli tylko poprosisz ich o pomoc.

 

Największym plusem skorzystania z rad mentora jest nauka z cudzych błędów. W przypadku budowania kariery zawodowej jest tak samo. Możesz się zorientować, jak wyglądało doświadczenie zawodowe Twojego mentora, jakie błędy on popełniał i jakie nauki z nich czerpał. Czy wyciągniesz z tego tyle samo dla siebie, niż gdybyś miał przeżywać to samemu? Naturalnie, że nie. Ale informacje te mogą pomóc Ci w dużym stopniu pokierować swoją karierą w ten sposób, aby uniknąć tych najbardziej oczywistych błędów.

 

 

Buduj profesjonalny wizerunek w sieci.
Jasiek będąc wychowanym w erze mediów społecznościowych, przyzwyczaił się do wrzucania na Facebooka i Instagrama informacji wszelkiej maści. Poczynając od swoich planów na weekend, po barwne komentarze opisujące wydarzenie z tegoż weekendu.
Dodatkowo profil Jaśka od zawsze był publiczny, więc do informacji przez niego publikowanych dostęp ma każdy. Także rekruter weryfikujący jego obecność w sieci. Czy stanowi to realne zagrożenie dla powodzenia Twojego procesu aplikacji? Odpowiedzią na to niech będą statystyki z portalu jobvite, gdzie co roku publikowane są wyniki badań dotyczących wpływu mediów społecznościowych na karierę i zatrudnienie. Już w 2014 roku aż 93% menedżerów patrzyło na media społecznościowe kandydatów podczas rekrutacji. W wyniku tego 55% menadżerów zdecydowało się przemyśleć swoją decyzję, co znowu w 61% skończyło się na niekorzyść dla kandydata. Wniosek? Niecenzuralne komentarze Jaska opisujące ostatnią imprezę mogą go pozbawić szans na zatrudnienie.

 

 

Twórz markę osobistą.
Czy to oznacza, że Jasiek powinien zaprzestać aktywności w sieci? Oczywiście, że nie. Wręcz przeciwnie. Powinien być aktywnym tam, gdzie się tylko da. A zwłaszcza na portalach „zawodowych” takich jak LinkedIn czy Goldenline. Tam też powinien na bieżąco wgrywać wszystkie swoje nowe doświadczenia i osiągnięcia oraz rozbudowywać sieć kontaktów.

 

 

Buduj i utrzymuj sieć kontaktów.
Jasiek nie pamięta czasów PRL-u. Wychował się w nowym i progresowym społeczeństwie. Razem ze znajomymi brzydzi się układami i układzikami. Wszędzie wokół siebie widzi, że pewne sprawy się „załatwia”, a ludzie dzielą się na „swoich” i tych z ulicy. Tego typu myślenie może go wprowadzić w drugą skrajność, w której będzie chciał pozostać na uboczu nie mieszając się w sprawy innych i polegając tylko na sobie.

 

Jeśli tak zrobi, to może go ominąć wiele okazji w życiu. A może kolega z pracy, z którym nigdy nie rozmawiał prywatnie, okaże się krypto-przedsiębiorcą, który otworzy przed nim nowe możliwości kariery? A może znajomy poleci jego kandydaturę na stanowisko, na które nawet nie jest prowadzony otwarty proces rekrutacyjny?
Za każdym zdrowym biznesem czy spektakularną karierą stoi grupa ludzi bezpośrednio i pośrednio przyczyniająca się do tego sukcesu. Wielu z nich to partnerzy biznesowi lub znajomi i przyjaciele, którzy nas wspierają.
Nie odrzucajmy tego daru i czerpmy z natury, czyli z naszego dążenia do życia w stadzie 🙂

 

 

Nigdy nie pal za sobą mostów.
Tak, jak w każdym stadzie, tak i w miejscu pracy czasem nie jesteśmy w stanie się z kimś dogadać. Niezależnie od tego czy jest to kwestia charakteru czy różnicy zdań, zdarzy nam się z ludźmi kłócić, czy nawet zrywać z nimi dalsza współpracę. Jest to naturalne i nie ma w tym nic złego. To, na co musimy uważać, to to, by cały ten proces wykonywać w sposób możliwie spokojny, kulturalny i cywilizowany. Jeśli bowiem puszczą nam nerwy, trzaśniemy drzwiami czy zwymyślamy naszego przełożonego przed złożeniem rezygnacji, mamy dużą szansę na to, że wcześniej czy później wróci to do nas w tej czy w innej formie. Takie są prawa karmy: dobro i zło, które czynimy innym, koniec końców do nas powracają.

 

 

Bądź osobą, która rozwiązuje problemy, a nie je generuje.
Jasiek w końcu dostał swoją pracę. Na razie zrealizował opcję B i został zatrudniony jako telemarketer. Nie jest zachwycony z tego faktu, ale szybko akceptuje swoją bieżącą sytuację i postanawia rozpocząć okres próbny w nowej firmie.


Zamiast okazywać wszystkim swoje niezadowolenie z wykonywanego zakresu obowiązków, zagryza zęby i postanawia dawać z siebie 110 %. Wchodzi do każdego otwartego pokoju, wstawiając nogę we framugę, gdy drzwi zamykane są przed jego nosem, a gdy to nie pomoże wchodzi tam oknem.
Stara się pomagać wszystkim i zbiera na siebie masę dodatkowych obowiązków, niewynikających z jego umowy.
Rozmawia z ludźmi na różnych stanowiskach przy kawie i lunchu, starając się zrozumieć, na czym polega misja firmy, jakie są jej cele oraz obecna sytuacja. Dzięki temu jest w stanie lepiej wykonywać swoje obowiązki i proponować metody optymalizacji swoich bieżących zadań i realizacji celów.


Koledzy i koleżanki go lubią, bo wiedzą, że mogą na nim polegać, a on sam czuje satysfakcję z wykonywanej pracy, mimo iż jej charakter (wykonywanie telefonów) nie jest szczytem jego marzeń.

 

 

Jak ta strategia zakończy się dla Jaśka? O tym przekonasz się w następnym odcinku.

 

 

Tymczasem dziękuję Ci za zapoznanie się z tym materiałem. Jeśli czujesz niedosyt i chciałbyś się dowiedzieć jeszcze więcej, polecam Ci lekturę darmowego poradnika, który napisałem specjalnie z myślą o ludziach budujących i zaczynających swoją karierę.
Nazywa się on: 

 

"Odpływamy! Czyli o tym, jak mądrze sterować karierą i wypłynąć na głębokie wody"

Pobierz darmowy ebook

Pamiętaj, że gorąco Cię zachęcam do kontaktu, jeśli tylko:

 

- Uważasz, że w czymś mogę Ci pomóc,

- Jeśli masz jakieś sugestie dotyczące portalu,

- Masz propozycje na następne materiały,

 

Możesz również zostawić komentarz pod tym wpisem.

 

 

Dziękuje za to, że jesteś czytelnikiem/słuchaczem portalu Rozwój Osobisty Po Polsku,

 

Pozdrawiam,

ropp8 max - Pracy

Archiwum

Newsletter

Archiwum

Newsletter

Newsletter