Tag: Wampiry energetyczne

Jak zwalczać brak energii?

Wolisz słuchać zamiast czytać? Zapraszam, zatem do odsłuchania tego materiału w formie podcastu: 

Możesz również pobrać ten odcinek klikając tutaj

 

 

Ostatnio mówiliśmy o tym, jak (nie)wyznaczać sobie celów, na przykładzie postanowień noworocznych w odcinku 002 

 

Zanim jednak przejdziemy do tego jak formułować, organizować i monitorować realizację celów, musimy stworzyć sobie mocne fundamenty, na których będzie się opierać ten proces. Podstawową kwestią będzie tutaj rozwiązanie problemu braku energii. Jeśli nie zatankujemy odpowiedniej ilości (i dobrej jakości) paliwa, nie uda nam się dojechać do punktu docelowego. Tak samo jest w przypadku wyznaczania celów – poza dobrym planem i determinacją do ich realizacji, potrzebujemy jeszcze zwalczyć brak energii, tak często obecny w dzisiejszym trybie życia.

 

Dlatego też w tym artykule skupimy się na tym, skąd czerpać energię i siłę witalną niezbędną do osiągania ponadprzeciętnych rezultatów. Zastanowimy się również, które nawyki wpływają na zmniejszanie naszych zasobów energii oraz jak możemy ich skutecznie unikać.

 

Wszyscy znamy ten scenariusz. Budzisz się rano, patrzysz na ujadający budzik i już wiesz, że będzie ciężko. Ciężko wstać, ciężko się wyszykować i ciężko zmierzyć się z kolejnym męczącym dniem.

Na początek zastanów się jak często się to dzieje? Czy jest to wynikiem nocnych pogawędek ze znajomymi, czy raczej stan normy, do której już powoli się przyzwyczaiłeś? Jeżeli to pierwsze, to teoretycznie możesz sobie powiedzieć „ok. zdarzyło się raz, szybko się nie powtórzy. Nie ma problemu”. I tak i nie.

 

Czynniki takie jak:

  • nienormowany czas pracy,
  • zbliżające się terminy egzaminów,
  • życie w akademiku 🙂

powodują to, że łatwo tracimy rachubę i często orientujemy się zbyt późno, że brakuje nam paliwa. Oczywiście w takiej chwili łatwym i wygodnym sposobem byłoby złapać stopa (np. pić więcej kawy, lub Energy drinków), lecz zamiast tego lepiej zacisnąć zęby i samemu doczołgać się do najbliżej stacji i tam opracować plan bardziej zrównoważonego tankowania.

 

Możemy to osiągnąć poprzez pracę nad kilkoma fizycznymi i psychicznymi czynnikami. Większość z tych technik jest czysto zdroworozsądkowych – znamy je, słyszeliśmy o nich, ale czy z nich korzystamy? Może nawet stosujemy się do kilku z nich, lecz tak naprawdę dopiero, gdy złączymy je razem możemy uzyskać zauważalny rezultat w postaci ograniczenia problemu, jakim jest brak energii.

 

A więc jak możemy zdobyć więcej energii do realizacji naszych celów? Po pierwsze możemy przystąpić do zmiany czynników fizycznych:

 

 

1. Dobre odżywianie
1.1. Woda.

Nasz organizm w ok 70 % składa się z tego związku chemicznego. Co ciekawe, zbliżone proporcje tyczą się występowania wody na powierzchni ziemi (gdzie 70,8% jej powierzchni pokrywają oceany). Te liczby są dosyć znane wśród ogółu. Ale czy zdawałeś sobie sprawę, że nasz mózg składa się w 85% z tego związku?

Woda jest bowiem niezbędna do przeprowadzania wszystkich funkcji myślowych. Zapewnia ona również energię potrzebną do produkcji hormonów i neurotransmiterów. Co ciekawe, komórki mózgowe potrzebują 2x więcej energii niż inne typy komórek w naszym ciele. A do tego mózg nie ma możliwości magazynowania wody, przez co musi być ona dostarczana na bieżąco.

Wiemy już, że bez wody nasz mózg nie będzie funkcjonował prawidło. To samo tyczy się innych organów wewnętrznych, jak również naszego systemu trawiennego. Często odczuwając łaknienie tak naprawdę jesteśmy spragnieni. Dzięki odpowiedniemu nawodnieniu, jesteśmy zatem w stanie zmniejszyć masę naszego ciała.

Ok, ale ile powinien pić, aby być odpowiednio nawodnionym? Nie ma tutaj według mnie określonej wartości, ale dobrym wskaźnikiem będzie kolor naszego moczu. Powinniśmy nawadniać się do momentu, aż stanie się on przezroczysty.

To, co może zdawać się problem (częste wizyty w toalecie) staje się tak naprawdę zbawieniem dla naszego kręgosłupa, pozwalając nam rozprostowywać się o wiele częściej. Dodatkowo uda nam się uniknąć skutków odwonienia, takich jak ból głowy, utrata skupienia, złe samopoczucie.

Oczywiście, pamiętajmy o tym, że każda substancja może być dla nas trucizną - liczy się tutaj dawka. To samo tyczy się wody.

Według American Chemistry Society, 6 litrów na 74 kg człowieka stanowi dawkę śmiertelną. To, co stanowi największe zagrożenie w momencie wypicia nadmiernej ilości wody to zbytnie rozcieńczenie krwi (spadek zawartości soli) jak również niewydolność nerek, które nie są w stanie przefiltrować takiej ilości płynów. Skutkiem jest wnikanie wody w głąb komórek powodujące ich puchnięcie.

1.2. Spożywanie energetycznego pokarmu.

Konsumowanie odpowiedniego rodzaju żywności może zwiększyć poziom energii poprzez zapewnienie optymalnej ilości kalorii oraz poprzez podkręcenie naszego metabolizmu.

W mojej ocenie nie istnieje żadna dieta cud, a najgorsze są te wybiórcze trendy pojawiające się niemal każdego roku, nakazujące nam całkowite odstawienie jednego rodzaju pokarmu na rzecz drugiego.

O wiele zdrowiej będzie stosować się do zasady „wszystkiego po trochu” w połączeniu z unikaniem pustych kalorii. Najlepszym przykładem tego drugiego będzie konsumpcja rafinowanego cukru, dająca nam chwilowy zastrzyk energii (trwający ok 1 godziny) zakończony zjazdem i pogorszonym samopoczuciem. Cukier należy spożywać w sposób kontrolowany. Najwięcej energii potrzebujemy rano, tak do godziny 12. Potem zapotrzebowanie na cukier spada.

Należy również unikać zastrzyków cukru, np. jedzenia słodkich potraw po godzinach obiadowych. Oczywiście, w przypadku wystąpienia jakichkolwiek schorzeń czy dolegliwości, powinniśmy konsultować naszą dietę z lekarzem.

Kolejną kwestią jest unikanie przetworzonej żywności. Wystarczy poświęcić kilka ekstra chwil na przestudiowanie składu naszych ulubionych produktów w poszukiwaniu niebezpiecznych substancji. Przydatnym przy tym procesie stają się aplikacje takie jak  eFOOD, dzięki którym szybko i intuicyjnie zweryfikujemy konkretne produkty.

Dobrym pomysłem będzie również wybór pełnoziarnistego pieczywa czy też brązowego ryżu na rzecz ich białych odpowiedników. Pozwoli to naszemu organizmowi pozyskać energię wolniej w sposób zrównoważony utrzymując ją na dłuższy czas (po pełen spis energetycznych pokarmów odsyłam na stronę biotechnologia.pl – link znajdziesz w materiałach źródłowych tego artykułu).

Na koniec pamiętajmy aby redukować rozmiar przyjmowanych posiłków, dążąc przy tym do zwiększania częstotliwości. Unikajmy 2 lub 3 dużych posiłków dziennie, na rzecz np. 5 mniejszych.

Zastosowanie się do powyższych rad pozwoli nam zredukować szansę wystąpienia skutków złego odżywiania, takich jak: spadek energii, ogólne zmęczenie, ociężałość, otępienie.

Pamiętajmy, że wszelkiego rodzaju witaminy i suplementy, stanowią tylko uzupełnienie zbilansowanej diety. Koncerny farmaceutyczne próbują nam wmówić, iż na każdą prawdziwą i urojoną przypadłość, możemy kupić magiczne remedium. Prawda jest taka, że w większości jest to zwykłe placebo, opakowane w garść witamin.

1.3. Kawa.

Przy rozmowie o energii i zwalczaniu jej braków, nie mogło zabraknąć tematu kawy. Dużo na ten temat napisano i tak samo dużo jest kontrowersji wokół faktycznych skutków picia tego trunku. Jedni twierdzą, iż wad jest więcej, z nadciśnieniem i zaburzeniem snu na czele, drudzy twierdzą, że przyspieszony metabolizm itp. działają na naszą korzyść.

W idealnym świecie najlepiej byłoby się przerzucić na substytut kawy, jakim jest np. zielona herbata yerba mate. Problem? Okropny (przynajmniej dla mnie 😉 smak tego napoju. Plusem niewątpliwie jest bardziej stopniowe uwalnianie substancji pobudzających, gdzie w przypadku kawy ten proces jest zdecydowanie za szybki.

Ja osobiście z kawy rezygnować nie zamierzam, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby pić ją w sposób bardziej zdrowy, czyli bez dodatków cukrów, słodzików, syropów i tym podobnych wynalazków oraz, aby raczyć się nią częściej, ale w mniejszych dawkach (lepsza dla nas jest espresso niż americana).

Nie mniej jednak, musimy pamiętać, że kawa całkowicie niszczy nasz zegar snu. W związku z tym nie powinniśmy pić tego trunku na 5,7 godzin przed pójściem spać. Mniej więcej tyle czasu zajmuje połowiczny rozkład kawy w organizmie zdrowego człowieka. Oznacza to, że przyjmując 200 ml kofeiny o 12.00, o 17.45 nadal w naszym organizmie będzie buzowało 100 ml.

2. Dbanie o higienę snu

Kolejną kwestią kluczową przy zwalczaniu braku energii jest zapewnienie sobie zdrowego, regenerującego snu. Jeśli zdarzyło Ci się kiedyś zarwać nockę to pewnie na własnej skórze przekonałeś się, jakie to ma konsekwencje dla naszej wydajności. Mi zdążyło się to raz, przy przygotowaniu do egzaminu. Co tu dużo mówić.. 19 godzin nauki w połączeniu z kilkoma Energy drinkami nie zagwarantowały mi sukcesu, no chyba, że celem było osiągnięcie najgorszego wyniku na roku;)

Co zatem daje nam pełnoprawny sen? Przede wszystkim polepsza on nasze skupienie, zwiększa kreatywność, pomaga w radzeniu sobie ze stresem i w utrzymaniu prawidłowej masy ciała. Ta ostatnia kwestia była badana i opisana w ramach pisma nature. W eksperymencie tym brało udział 422 dzieci gdzie u 20% chłopców i 24% dziewczynek stwierdzono nadwagę. Dalej badano, jaka jest korelacja ilości snu do otyłości. Wyniki pokazały, iż w grupie dzieci śpiących 12 do 13 godzin, nadwagę wykazywało tylko 1,42% dzieci, gdzie spadek ilości snu do 10,5-11,6 godzin zwiększał ten odsetek już do 3,45%.

Niezależnie od tego czy będziemy w stanie wygospodarować 7-8 godzin snu w nocy, dobrze jest wkomponować 15 minutową drzemkę w cykl naszego dnia. Oczywiście ważne jest tu, abyśmy nie zapadali w fazę snu głębokiego REM (ang. Rapid Eye Movement, faza snu, w której występują szybkie ruchy gałek ocznych) , co może nas wybić z rytmu na resztę dnia.

A jakie konkretnie metody możemy stosować aby dbać o higienę snu?

-rytuał senny czyli na godzinę przed snem ubrać się w piżamę, przygasić światła, wciąć do ręki ulubioną książkę, innymi słowy wykonać szereg czynności, które stale będziemy robić przed snem aby zaprogramować nasz organizm na jeden ważny komunikat - NIEDŁUGO IDZIESZ SPAĆ

-na godzinę przed snem starać się nie bombardować mózg niebieskim sztucznym światłem takim jak ekran komputera, smartphone'a czy telewizora

-nie wchodzić do łóżka z laptopem, komórką, nawet książką, generalnie chodzi o to by mózg wiedział, że jak kładziesz się na łóżku to po to by iść spać....lub to drugie 😀 ale nic poza tym !

-starać się utrzymywać sypialnie jako odrębne pomieszczenie do którego chodzimy przede wszystkim spać, oczywiście w miarę możliwości.

3. Dbanie o kondycję

W kwestii zdobywania energii, regularne dbanie o kondycję może być pomocne przede wszystkim poprawiając natlenienie mózgu i mięśni, dzięki poprawie krążenia. Jakkolwiek nieprzyjemne by to nie było, krótka rozgrzewka w połączeniu z treningiem siłowym działa lepiej niż mała czarna! Rekomenduję to z własnego doświadczenia.

Dodatkową korzyścią treningów cardio jest wyzbycie się zmęczenia psychicznego. O ile nielogiczne może wydawać się spalanie kalorii jako metoda pozyskiwania energii, o tyle chodzi tutaj o zapewnienie sobie spokoju psychicznego. Zmęczenie fizyczne łatwo odbudować. To psychiczne zaś, jest trudniejsze do zwalczenia.


Po wyczerpaniu „twardych” fizycznych metod do zwiększania ilości energii, pozostają nam jeszcze te „miękkie” psychiczne czynniki, które możemy zmieniać.

 

 

I. Stymulacja umysłowa

Każdy, kto przez dłuższy okres czasu wykonywał powtarzalne, nudne i bezmyślne zadanie może potwierdzić jak bardzo wyczerpuje to nasze zasoby energii. Wykonywanie czyjejś agendy i brak czasu na samorozwój jest kolejną cegiełką w tym murze przeciętności, który nas osacza. Rozwiązanie? Wygospodaruj co najmniej 15-30 minut dziennie na stymulującą formę edukacji. Czy to będzie książka (np. darmowy ebook udostępniany w ramach ROPP dotyczący porad związanych z poszukiwaniem pracy) audiobook/podcast, wideo kurs – to już jest sprawa wtórna. Najważniejsze, by dotyczyły one aspektów dla nas ważnych, rozwijających kluczowe dla nas umiejętności. Da nam to niezwykły zastrzyk motywacji, a nowe metody i sposoby realizacji postawionych celów będą na nowo wypełniać nasz bak energii.

II. Pozytywne nastawienie

Ciężko mi się o tym wypowiadać, bo sam mam z tym największy problem. Niemniej jednak, negatywne myślenie działa niczym kula śnieżna. Zaczynamy się czuć zmęczeni, przytłoczeni bieżącymi sprawami i w tym momencie przechodzimy do narzekania. Myśli w stylu „mam dość”, „nie chce mi się”, „nie mam siły” itp. powodują jeszcze szybszy wyciek energii.

Rozwiązanie? Prosta zmiana narracji. Skupianie i łowienie pozytywnych aspektów nawet w najczarniejszych sytuacjach dodaje nam mocy do dalszej walki i pozwala zwalczać brak energii.

To samo tyczy się mowy ciała, o czym będziemy mówić w przyszłości w ramach portalu Rozwój Osobisty Po Polsku. Ciekawy jest fakt, że pozytywne nastawienie wpływa nie tylko na poziom energii, ale również na ilość okazji, które w życiu dostrzegamy. Im więcej tych okazji wykorzystamy, tym szczęśliwsi będziemy. Korelację tą opisuje badanie przeprowadzone przez Barbare Fredrickson, w ramach którego podzielono uczestników eksperymentu na 5 grup, gdzie każdej z nich pokazywano inne urywki video. Pierwsze dwie grupy oglądały pozytywne nagrania (przedstawiające emocje radości i spełnienia). Grupa 3 była grupą kontrolną (oglądali obrazy neutralne). Grupa 4 oglądała nagrania przedstawiające strach, natomiast grupa 5 złość. Na zakończenie eksperymentatorzy rozdali wszystkim kartki z wypisanymi 20 wykropkowanymi zdaniami zaczynającymi się od „chciałbym…” i długopisy, prosząc o wypisanie na nich wszystkich możliwych pozycji. Rezultat był taki, że uczestnicy grup 1 i 2 wypisali zdecydowanie więcej zdań niż uczestnicy grup 4 i 5, innymi słowy pokazując, iż widzą oni więcej możliwości i szans przed sobą.

III. Unikanie toksycznych ludzi i relacji

Znasz pojęcie wampir energetyczny? Mimo, że ten wampir nie ma kłów i czosnku się nie boi, nie zmienia to faktu, że jest bardzo realny.

Są to ludzie bezustannie negatywnie nastawienie do życia. Pełni negatywnie energii i czarnych myśli. Prawda jest taka, że ciągną oni nas ze sobą w dół. Nieważne jak pozytywni jesteśmy my sami, nie zmieni to faktu, że będą oni wysysać z nas energię i siłę witalną.

Rozwiązanie? Porozmawiać i uzmysłowić im stan rzeczy. Jeśli to nie pomoże, to ograniczyć z nimi kontakt.

IV. Znajdywanie czasu dla siebie

W rozwinięciu punktu 1. dotyczącego stymulacji intelektualnej, nie należy zapomnieć o znajdywaniu czasu dla swoich przyjemności. To właśnie ten czas poświęcony na ładowanie baterii, na wykonywanie czynności wyłącznie dla naszej przyjemności, daje nam prawdziwy zastrzyk energii.

Wybór tutaj jest dowolny, może to być 30 minut dziennie poświęcone na rozwijanie pasji, hobby, na codzienną medytację lub modlitwę. Najważniejsze, żeby sprawiało to przyjemność Tobie, abyś miał świadomość, że na końcu tunelu jest światełko (albo raczej nagroda za dotychczasowe trudy).

Pamiętaj, zarówno Twój jak i mój zapas energii jest skończony, innymi słowy nie możemy stale wychodzić poza kreskę i liczyć, że jakoś to się ułoży. Musimy z jednej strony dobrze zarządzać swoją energią, nie tracąc jej na rzeczy nieistotne (np. denerwując się na pogodę, czy inne elementy, na które nie mamy wpływu), jednocześnie musimy podejmować wszystkie możliwe kroki, aby generować dodatkowe pokłady energii. Możemy to robić poprzez dobre odżywianie, dbanie o higienę snu i kondycję, jak również poprzez stymulację umysłową, pozytywne nastawienie, unikanie toksycznych ludzi i relacji oraz znajdywanie czasu dla siebie.

 

 

Pamiętaj, że gorąco Cię zachęcam do kontaktu, jeśli tylko:

- Uważasz, że w czymś mogę Ci pomóc,

- Jeśli masz jakieś sugestie dotyczące portalu,

- Masz propozycje na następne materiały,

 

Możesz również zostawić komentarz pod tym wpisem.

 

 

Dziękuje za to, że jesteś czytelnikiem/słuchaczem portalu Rozwój Osobisty Po Polsku

Dziękuje również serdecznie Bartkowi Ruparowi za pomoc nad tym artykułem 🙂

 

Pozdrawiam,

ropp3 max - Jak zwalczać brak energii?

Archiwum

Newsletter

Archiwum

Newsletter

Newsletter