Tag: Zenbox

Załóż bloga w 6 krokach - czyli historia pierwszego półrocza ROPP

Wolisz słuchać zamiast czytać? Zapraszam zatem do odsłuchania tego materiału w formie podcastu:

Możesz również pobrać ten odcinek klikając  tutaj

 

 

Sława, sukces i miliony odwiedzin miesięcznie. Tak wygląda właśnie historia pierwszego półrocza portalu Rozwój Osobisty Po Polsku. Ok, a tak naprawdę? W rzeczywistości jest inaczej i trzeba to szczerze powiedzieć. W ramach dzisiejszego wpisu podzielę się z Tobą wszystkimi sukcesami i porażkami portalu, jak również przedstawię Ci konkretne 6 kroków do stworzenia takiego portalu, jak ROPP.

 

Myślisz na poważnie o obecności w sieci? Chciałbyś podzielić się z innymi swoimi doświadczeniami i wiedzą? W takim razie odpowiedź jest prosta: załóż bloga! Tylko 6 kroków dzieli Cię od twojego celu.

 

Krok 1: Wybór platformy - wordpress.com vs wordpress.org

Kupujesz laptopa. Zakładając, że nie jesteś fanem appla jest duża szansa, że skończysz z systemem Windows. To norma i standard, prawda? Podobnie jest z wordpressem i blogosferą. Oczywiście jest wiele innych platform, ale nadal wordpress pozostaje tym najczęściej wybieranym. Dlaczego? Przede wszystkim dlatego, że był i pozostaje darmowy i posiada niezliczoną ilość możliwości modyfikacji. Ale czy na pewno?

 

To pytanie zadałem sobie przymierzając się do założenia bloga na wordpress.com w drugiej połowie 2015 roku. Szybko jednak zrozumiałem, że mamy tutaj ważny wybór do dokonania. WordPress.com bowiem jest na pierwszy rzut bardziej obiecujący, m.in. dzięki darmowemu hostingowi i ułatwieniu w prowadzeniu strony ale… no właśnie, jak zwykle musi być „ale”. W tym przypadku jest to przede wszystkim zablokowanie domeny użytkowej, do której jesteśmy zobligowani dodać „wordpress.com”. No super! Wymyśliłem mega długą i skomplikowaną nazwę pt. „Rozwój Osobisty Po Polsku” i jeszcze będę dodawał kolejne 13 znaków. Nie zapominając o tym, jak to profesjonalnie wygląda...

 

Dlatego też, mój wzrok szybko skierował się w stronę wordpress.org, który nie posiada powyższych ograniczeń, a dodatkowo umożliwia zdecydowanie większą ingerencję w kształt i formę strony. No, ale coś za coś. W tym przypadku płacimy stopniem skomplikowania, który nieznacznie się zwiększa. Po blisko 9 miesiącach pracy na wordpress.org mogę powiedzieć tylko tyle: było warto!

 

Wniosek: Nie wymieniaj profesjonalizmu na wygodę i darmochę. Wybieraj rozwiązania bardziej wymagające, takie jak wordpress.org.

 

Krok 2: Wybór domeny

Zaraz po wybraniu platformy, na której będę budował stronę, zabrałem się do zabezpieczenia jej nazwy. W związku z tym, iż uświadomiłem sobie koszty związane z wynajęciem firmy hostingowej, szybko zacząłem szukać oszczędności. Blisko dwadzieścia złotych za rejestrację głupiej domeny?! Na pewno znajdę coś za darmo. I znalazłem – pierwotnie domena projektporazka.pl była zarejestrowana na nazwa.pl.

 

Dopiero po pewnym czasie uświadomiłem sobie, że to, co jest darmowe przez 12mc potem wymaga odnowienia. I tak jak u konkurencji (np. zenbox) odnowienie domeny kosztuje 79zł, tak u mojego „darmowego” dostawcy blisko 130 zł. Dodatkowo koszt hostingu jest również zawyżony. Koniec końców okazuje się, że dałem się złowić na darmochę, wplątując się w zdecydowanie wyższe koszty w dłuższej perspektywie.

 

Aby temu zaradzić postanowiłem zmienić usługodawcę. Po dokładnym rozeznaniu tematu padło na wspomnianego już zenbox. Oczywiście pojawiły się przeszkody, gdzie największą z nich było wysłanie ręcznie napisanego wniosku z prośbą o wydanie kodu authinfo, co tylko wydłużyło całą procedurę.

 

Do przeniesienia domen polskich, globalnych i europejskich niezbędny jest kod Authinfo/AuthCode. Jest to informacja jednoznacznie autoryzująca domenę, którą rejestrator przekazuje jej Abonentowi.

 

Wniosek: nie szukaj oszczędności tam gdzie nie potrzeba. Wybór domeny uzależnij od parametrów hostingu – to on będzie Cię kosztował prawdziwe pieniądze.

 

Krok 3: Wybór hostingu

Jak zapewne wiesz, aby móc postawić stronę internetową potrzebujesz miejsca do przechowywania wszystkich plików i aplikacji webowych. Teoretycznie możesz sobie na prywatnym komputerze postawić swój własny hosting, nad którym będziesz miał stuprocentową kontrolę. Niemniej jednak, wystarczy restart komputera lub wzmożony ruch na stronie i Twój wymarzony blog/portal znika czasowo z sieci. Dlatego właśnie należy korzystać z usług firm hostingowych, które poza samym przechowywaniem plików strony zapewniają backup, wsparcie techniczne, klientów poczty elektronicznej i wiele więcej.

 

Rozpoczynając obecność w sieci, należy zakładać stopniowy i powolny (a nawet bardzo powolny, jak zobaczysz w statystykach) wzrost popularności i liczby odwiedzin bloga. W związku z tym, potrzebujesz firmy hostingowej, która bierze to pod uwagę. Przykładem jest mój partner afiliacyjny Zenbox, który nie dość, że dostosowuje swoje plany dynamicznie do ilości unikatowych użytkowników (zaczynając od planu 5000zł /mc za 150 zł rocznie) to jeszcze świadczy bogate wsparcie techniczne, tak potrzebne dla tych z nas, którzy nie są płynni w kwestiach informatycznych.

 

Wniosek: Przy wyborze firmy hostingowej zwróć uwagę, czy posiada ona elastyczne plany dostosowane do stopniowego wzrostu popularności bloga. Dzięki temu zoptymalizujesz swoje koszty w początkowej fazie rozwoju bloga/portalu.

 

Krok 4: Stworzenie profili społecznościowych

Gdy miałem już zabezpieczoną nazwę i swój kąt w Internecie, trzeba było wybrać nazwy profili na Facebooku i Twitterze, jako że zamierzałem od początku opierać się na tych kanałach (na linkedin już byłem dostępny pod moją marką osobistą „Jakub Zarazik” 🙂

 

W perspektywie pęczniejącego ruchu w Internecie, wybranie spójnej nazwy może być problematyczne. Kluczowe jest, aby zachować konsekwencję – w ten sposób łatwiej będzie nas zlokalizować. Mi udało się znaleźć nazwę dostępną jednocześnie na Facebooku i Twitterze:

 

Dodatkowo, niezależnie od tego czy planujesz obecnie wykorzystywać dany portal społecznościowy, nie zaszkodzi zarezerwować swoją nazwę na nim. Kto wie, czy w przyszłości nie stanie się on nowym „Facebookiem”?

 

Wniosek: dzięki wybraniu spójnej nazwy na wszystkich mediach społecznościowych zwiększysz szansę dotarcia tych samych osób do Twojego bloga, jednocześnie z wykorzystaniem wielu kanałów komunikacji.

 

Krok 5: Stworzenie strony internetowej

Tak naprawdę jest to temat na osobny wpis. Niemniej jednak, przedstawię Ci w pigułce jak to wyglądało w przypadku ROPP.

Początkowo jak już zaznajomiłem się z podstawowymi funkcjonalnościami wordpressa, musiałem się zdecydować na wybór szablonu, na którym ma stać strona. Pomyśl o tym jak o dobraniu odpowiednich ścian i elewacji (szablon) do dobrego fundamentu (wordpress). Dodatkowo, aspekt wizualny jest pierwszym w kolejności, który ludzie oceniają po wejściu na stronę, dlatego wiedziałem, że muszę tutaj się wyjątkowo postarać.

 

W związku z powyższym, postanowiłem nie szczędzić gotówki i kupiłem motyw Sundak za 40 dolarów. Po kilku godzinach pracy nad nim stwierdziłem, że albo zatrudnię informatyka, albo zamykam projekt ROPP… Stopień skomplikowania edycji tego motywu połączony z totalnym brakiem odzewu ze strony ekipy technicznej spowodował, że zacząłem szukać innego rozwiązania.

 

Tak przy okazji - wiesz o tym, że wyszukiwarka youtube jest drugą najpotężniejszą wyszukiwarką na świecie?

  • Dokonujemy na niej 3 miliardy wyszukań miesięcznie
  • 100 godzin treści jest dodawanych tutaj, co godzinę

 

W związku z powyższym, tam też zacząłem się doszkalać z budowania i tworzenia stron internetowych. W toku edukacji znalazłem wiele ciekawych materiałów, ale jeden z nich po prostu zwalił mnie z nóg. Był to blisko 2,5 godzinny turtorial o tym, jak budować stronę na wordpressie, stworzony przez Tylera Moore:

To, co jest niesamowite to to, że Tyler stworzył swój własny szablon na wordpressie wzorując się na najlepszych designach (apple itd.), a swoim turtorialem pokazuje wszystkie najważniejsze funkcjonalności tego szablonu. Dzięki temu jesteś w stanie wyciągnąć z niego 100% możliwości. Dodatkowo dostajesz dostęp do dodatkowych elementów kodu i funkcjonalności (np. grafiki przycisków itd.), które pozwalają Ci spersonalizować Twój portal.

 

Wszystko pięknie, ale teraz stanąłem przed dylematem – poświęcić te 40$ wydane na Sundaka i wybrać ten darmowy szablon, czy też męczyć się i uczyć się od zera na Sundaku. Wybór padł na motyw Tylera – była to ważna lekcja o tym, że czasem lepiej jest szybko przyznać się do porażki, a nie brnąć w błędzie ze strachu przed np. stratą inwestycji.

Czasem lepiej jest szybko przyznać się do porażki, a nie brnąć w błędzie ze strachu przed stratą inwestycjitwitter

 

 

A jak wyglądało przygotowanie portalu z perspektywy czasu? Termin oficjalnej premiery portalu ustanowiłem na początek stycznia 2016 roku. W związku z czym, zostawiłem sobie kilkumiesięczny bufor czasowy na przygotowania. A sporo było do nauki. Nigdy wcześniej bowiem nie tworzyłem strony, nie miałem pojęcia o programowaniu, css i tym podobnych. Swoją umiejętność przyswajania informatycznej wiedzy oceniam jako średnią, niemniej jednak udało mi się przyswoić podstawowe informacje w przeciągu 3 miesięcy. Jeżeli zatem nie zaczynasz swojej przygody z blogowaniem ze strachu o brak umiejętności – to widzisz, że nie jest on uzasadniony. Zwłaszcza, jeżeli będziesz potrafił wyszukać takie udogodnienia, jak wspomniany turtorial.

 

Jednakże główny błąd, który popełniłem w trakcie przygotowania portalu to było pełne wzorowanie się na schemacie strony, dokładnie tak jak to robił Tyler. On w swoim turtorialu nie pokazywał strony ściśle blogowej tylko bardziej usługową, dlatego też zakładki takie jak nasze usługi itd. były bezzasadne w przypadku ROPP. To, oraz proces nauki tego, co działa, a co nie działa trwał ok 3 miesięcy – od października 2015 do stycznia 2016. W tym czasie powstało:

  • 168 wersji strony startowej:
  • 53 wersje strony z publikacjami
  • 154 wersje strony o mnie
  • 175 wersji strony kontakt
  • 26 wersji strony do pobrania

Wniosek: Pamiętaj o zasadzie pierwszego wrażenia, również projektując strony internetowe. Wybieraj narzędzia, które znasz albo, których obsługi będziesz w stanie się nauczyć.

 

Krok 6: Stworzenie Podcastu

Ideą portalu jest dostarczać odbiorcom ciekawych treści za pomocą ich ulubionego kanału komunikacji – niezależnie od tego, czy jesteś wzrokowcem czy słuchowcem znajdziesz swoje miejsce na ROPP.

Aby to zrobić trzeba się było nauczyć nagrywania podcastów. Pomógł mi w tym niesamowicie mój kuzyn Szymek, który założył kapelę Faultline, a kwestię osprzętu, technik nagrywania i softu ma w jednym palcu! To dzięki Szymkowi udało mi się kupić bardzo dobry sprzęt w przystępnej cenie. On również nauczył mnie obsługi programu Reaper, w którym dokonuję edycji moich podcastów.

 

Podobnie jak przy hostingu strony, tak i tutaj przyda nam się miejsce do gromadzenia plików audio. Rozmiar jednego odcinka waha się w granicach 100 mb, dlatego już przy paru odcinkach problem miejsca robi się palący. I znowu, naturalnie załącza się nasza wrodzona oszczędność, gdzie moglibyśmy teoretycznie np. uploadować pliki bezpośrednio na hosting web i udostępniać je prosto ze strony.

 

Oczywiście nie jest to rozwiązanie optymalne, ponieważ nie będziemy tutaj w stanie utworzyć kanału rss i wrzucać naszych podcastów np. do itunes. Reasumując, idealnie jest wybrać dobrą firmę hostingową (ja obecnie korzystam z soundcloud) lecz na potrzeby itunes, sticher itd. stosować blubbry, który daje nam pełną kontrolę nad składem naszego kanału rss – dokładne wytyczne i podpowiedzi jak założyć stronę i swój podcast zaprezentuję Ci w osobnym materiale, dzisiaj skupiamy się tylko na tym, co się historycznie działo na portalu. Oczywiście i tutaj uczyłem się na błędach – najpierw korzystałem z darmowego konta na soundcloud o ograniczonej pojemności 160 minut – potem zaczęły mi się stare odcinki kasować, w związku z czym musiałem  na szybko dokupić większy pakiet na miesiąc, a dopiero potem na cały rok. W serwisie tym na darmowym koncie mamy dostęp do 3h wgrywanego materiału (3 godziny całkowicie, a nie miesięcznie). Na koncie premium analogicznie tylko, że 6h, a dopiero na koncie unlimited mamy możliwość pełnego i nieograniczonego wgrywania plików.

 

Dodatkowo pamiętaj proszę o prawach autorskich. Nie można bowiem zawłaszczyć sobie i wykorzystać na swoje potrzeby np. kawałka ulubionego utworu czy pliku pobranego „na dziko” z sieci. Dlatego też również jingle (czyli krótkie utwory otwierające czy zamykające odcinek) należy tutaj zakupić z legalnych stron, takich jak music bakery 

 

Wnioski: Nagrywanie podcastu jest trudniejsze technicznie, niż pisanie wpisów na blogu, ale wystarczy, że zastosujesz się do tej metody (zakładając że masz stronę na wordpress.org) a na pewno dasz sobie radę: po pierwsze zabezpiecz dostęp do hostingu (np. soundcloud), dalej pobierz wtyczkę na WP o nazwie blubbry, a przy nagrywaniu odcinków nie zapominaj o prawach autorskich utworów, których używasz.


 

Ok, omówiliśmy już 6 podstawowych kroków, o których musimy pamiętać przy tworzeniu strony internetowej. Teraz przyjrzyjmy się, jak wygląda Rozwój Osobisty Po Polsku pod maską:

 

Budżet i wydatki

Złota zasada inwestowania mówi – inwestuj pieniądze, których nie będziesz się bał stracić. Chcąc żyć w zgodzie z tą zasadą, przed inwestycją w portal sprzedałem wszystkie niepotrzebne gadżety, takie jak wiatrówka, konsola Xbox360, iphona, wszystkie książki beletrystyczne i fantastykę, którą miałem, a dodatkowo odkładałem diety z delegacji, zarówno krajowych, jak i zagranicznych (ograniczając wydatki i przygotowując sobie samemu jedzenie z wyprzedzeniem). Cały ten proces trwał ok 5 miesięcy, a w jego wyniku udało mi się wygenerować ekstra 2900 zł, które przeznaczyłem na „straty" 🙂

Zdobyte w ten sposób pieniądze zacząłem systematycznie, lecz w przemyślany sposób wydawać na rozwój portalu. Jeżeli ciekawi Cię, ile do tej pory kosztowało całe to przedsięwzięcie, to zapraszam do poniższego zestawienia:

 

Strona internetowa:

  • Szablon strony -Sundak = 243,72 zł
  • Zakup domeny = 12,30 zł
  • Hosting podcast = 437,38 zł
  • Reklama na fb = 60,72 zł
  • Hosting zenbox = 150 zł zł
  • Zdjęcia stockphotos = 362,81 zł
  • Logotyp = 330,87 zł

 

Podcast:

  • Pop filtr = 43,80 zł
  • Mikrofon = 441 zł
  • Mikser = 319 zł
  • Statyw = 72 zł
  • Kabel = 11,90 zł
  • Przejściówka = 5 zł
  • Jingle = 153, 20 zł

Suma = 2643,7 zł

 

Jak zapewne się domyślasz, niektóre z powyższych pozycji mają charakter subskrypcyjny. W związku z tym należy śledzić i pilnować, kiedy pojawią się kolejne płatności. Pomaga w tym znacznie harmonogram czasowo finansowy portalu, który dla ROPP znajdziesz poniżej:

ropp20 tabela1 - załóż bloga

 

 

 

Zaangażowanie czasowe

Zastanawia Cię, ile trwa publikacja jednego odcina na portalu?

  • Przygotowanie materiału (mapa myśli) 3-5 godzin
  • Nagranie podcastu 40 minut do 2 godzin
  • Obróbka audio w zależności od długości odcinka do 2,5 h
  • Przygotowanie do publikacji 2,5 h
    • Wgranie nowego odcinka podcastu na soundcloud
    • Publikacja wpisu (z pliku tekstowego do wordpressa)
    • Napisanie newslettera
    • Promocja na mediach społecznościowych
  • Przygotowanie portalu do uruchomienia
    • 4 miesiące
  • Dopracowywanie strony
    • Proces ciągły 🙂

 

Marketing

Na wstępie powiem, że w kwestii marketingu dałem ciała w ostatnich 3 miesiącach. Początkowo po uruchomieniu była wielka pompa – przez 2 miesiące informowałem, kogo się dało, aż potem stwierdziłem: ok, wszyscy już wiedzą o portalu, to teraz czas na pracę nad warsztatem i treściami.

Niestety, same się one nie wypromują dalej i rezultat tego jest taki, że niewiele osób ma okazje się z nimi potem zapoznać.

 

Moich błędów marketingowych było sporo, a największe z nich to:

  1. złe wykorzystanie SEO na początku (teraz się poprawia, co widać w ilości organicznych wyszukań)
  2. nietrafna, płatna kampania marketingowa na FB (cel: zdobyć nowych subskrybentów na newsletter – rezultat: polubienia posta)
  3. stosunkowo niski współczynnik klikalności w linki mailowe (do 2,8 do 29% ), który może poniekąd wynikać z darmowej wersji mailchimpa, w ramach której przez system śledzenia kliknięć wydłuża się znacząco długość linku (zaczyna on wyglądać podejrzanie)
  4. brak wpisów gościnnych

 

Wnioski: Stworzenie fajnej treści do publikacji to dopiero połowa sukcesu. Drugie tyle musimy włożyć w promocję wpisów, dlatego też w ramach swojego portalu zamierzam się skupiać w większym stopniu na promocji w mediach społecznościowych oraz rozpocząć serię wpisów gościnnych.

 

Statystyki

W ramach podsumowania statystyki portalu ROPP przedstawię Ci dokładne wykresy pokazujące dane dotyczące odwiedzających portal, ich zachowania, jak również kanały, z których do mnie trafiali.

Dodatkowo poniżej znajdziesz kawałek historii...

 

Historia porażki:

1. mała liczba unikalnych odbiorców portalu. Patrząc prawdzie w oczy to liczba ta wynosiła na przestrzeni ostatnich pięciu miesięcy od 217 do 347 ze skokową tendencją zmiany. Z jednej strony niewiele, z drugiej gro z tych osób regularnie wraca na portal, a to jest moim celem – stworzyć miejsce przyjazne dla ludzi w ten czy w inny sposób pracujących nad własnym rozwojem osobistym i zawodowym.

2. wysoki współczynnik odrzuceń. Wskazuje on na to, iż często odwiedzający poprzestają na zapoznaniu się z jedną stroną i tyle. W przypadku ROPP współczynnik ten wynosił w ciągu ostatnich 5 miesięcy od 43,02 do 74,03 %4. krótki czas spędzony na stronie. To znowu jest martwiące, bo pokazuje, że odwiedzający nie wczytują się dokładnie w tekst, tylko bardziej skanują go wzrokiem na szybko. Średnio spędziliście na poszczególnej stronie od 1:48  do 2:50 minuty.

3. mała ilość osób zapisanych na newsletter : 36 na dzień dzisiejszy 

 

Historia połowicznego sukcesu:

1. bardziej zrównoważony sposób pozyskania odbiorców: na początku na portal trafiały tylko osoby z polecenia (głównie kampania marketingowa wśród moich znajomych). Obecnie 31% bezpośrednich wejść (np. mail), 29% organiczne poszukiwania, 29% media społecznościowe, 9% polecenia

2. stabilny wzrost ilości polubień na Facebooku – 80 polubień na dzień dzisiejszy ze stałą krzywą wzrostową

 

Historia pełnego sukcesu:

1. Podcasty. Co tu dużo dodać, ze średnią odsłuchań każdego odcinka grubo powyżej 100 i totalną ilością odsłuchań na poziomie 2100 uważam, że wszystko zmierza we właściwym kierunku. Psss: gdyby tylko pojawiało się więcej recenzji na iTunes to by było super 🙂

2. Kolejnym dużym sukcesem portalu jest utrzymanie regularności publikacji. Na 20 wpisów i podcastów, które ukazały się od początku roku, tylko jeden nie odbył się we wtorek. Wszystkie inne były punktualnie publikowane we wtorek, z mailingiem wysyłanym w okolicy 8-9 rano.

3. Dodatkowo jestem zadowolony ze zrealizowanego cyklu gościnnego z Mateuszem Kiszlo z bloga jakzarabiacpieniadze.pl w ramach którego opowiadaliśmy o wchodzeniu na rynek pracy.

4. Słowa uznania należą się rownież mojej żonie Ani oraz Bartkowi którzy niesamowicie przyczyniają się do poprawy jakości treści na blogu. Ania odpowiada za korekty językowe, gdzie Bartek pełni rolę generalnego redaktora treści. Dodatkowo konsultuję z nim wiele ze zmian wprowadzanych na portalu. Więcej o "ludziach za kurtyną" dowiesz się odsłuchując dzisiejsze nagranie 🙂

 


Wykresy Google analytics

Odbiorcy ogółem

Wykres 1. Odbiorcy ogółem styczeń 2016

01.2016 - załóż bloga

Wykres 2. Odbiorcy ogółem luty 2016

02.2016 - załóż bloga

Wykres 3. Odbiorcy ogółem marzec 2016

03.2016 - załóż bloga

Wykres 4. Odbiorcy ogółem kwiecień 2016

04.2016 - załóż bloga

Wykres 5. Odbiorcy ogółem maj 2016

05.2016 - załóż bloga

Pozyskanie odbiorców - kanały

Wykres 6. Pozyskanie odbiorców styczeń 2016

01.2016 - załóż bloga

Wykres 7. Pozyskanie odbiorców luty 2016

02.2016 - załóż bloga

Wykres 8. Pozyskanie odbiorców marzec 2016

03.2016 - załóż bloga

Wykres 9. Pozyskanie odbiorców kwiecień 2016

04.2016 - załóż bloga

Wykres 10. Pozyskanie odbiorców maj 2016

05.2016 - załóż bloga

Zachowanie ogółem

Wykres 11. Zachowanie ogółem styczeń 2016

01.2016 - załóż bloga

Wykres 12. Zachowanie ogółem luty 2016

02.2016 - załóż bloga

Wykres 13. Zachowanie ogółem marzec 2016

03.2016 - załóż bloga

Wykres 14. Zachowanie ogółem kwiecień 2016

04.2016 - załóż bloga

Wykres 15. Zachowanie ogółem maj 2016

05.2016 - załóż bloga


Wykresy Soundcloud

Podcast

Wykres 16. Słuchacze styczeń 2016

01.2016 - załóż bloga

Wykres 17. Słuchacze luty 2016

02.2016- załóż bloga

Wykres 18. Słuchacze marzec 2016

03.2016- załóż bloga

Wykres 19. Słuchacze kwiecień 2016

04.2016- załóż bloga

Wykres 20. Słuchacze maj 2016

05.2016- załóż bloga


Wykresy media społecznościowe

Facebook

Wykres 21. Polubienia strony

01-06.2016 - załóż bloga

 

Wykres 21. Twitter

06.2016 - załóż bloga


 

Wnioski końcowe: Rzymu nie zbudowano w jeden dzień i wiadomo, że 5 miesięcy to krótki okres czasu. Niemniej jednak, ciężko utrzymać motywację do wydawania pieniędzy i przygotowywania materiałów, które pozostają bez większego odzewu.

Dodatkowo, zdaje sobie sprawę, jakim piętnem opatrzona jest tematyka rozwoju osobistego w Polsce. Wybierając tę nazwę intencjonalnie popłynąłem pod prąd. W związku z tym, muszę się przygotować na być może jeszcze dłuższy proces rozbudowy i rozkwitania społeczności wokół portalu.

Dlatego też w drugim półroczu postanawiam położyć zdecydowanie większy nacisk na marketing treści publikowanych na portalu tak, aby następny raport odwiedzin był już bardziej optymistyczny.

 

Na koniec pokażę Ci tę techniczną część mojego warsztatu, a mianowicie wykorzystywany sprzęt i oprogramowanie.

 

Wykorzystywane oprogramowanie i usługodawcy

 

Sprzęt:

  • mikrofon pojemnościowy mxl 770 Mogami
  • mikser behringer u-phoria umc202
  • filtr mikrofonowy PS-1 Takstar
  • statyw – athletic

 

Pluginy do wordpressa:

  • Akismet
  • Animate it!
  • Beaver Builder Plugin
  • Black Studio Tiny MCE widget
  • Blubrry PowerPress
  • Easy Facebook Likebox
  • Easy Google Fonts
  • Easy Smooth Scroll Links
  • Easy Social Share Buttons for WordPress
  • Far Future Expiration Plugin
  • Filenames to latin
  • Formularze
  • Head & Footer code
  • Hello Dolly
  • Lightbox plus colorbox
  • Limit login attempts
  • Mailchimp for WordPress
  • Page Builder by SiteOrigin
  • popup by Supsystic
  • Przekierowanie
  • Redux Framework
  • SiteOrigin Widgets Bundle
  • Spacer
  • SpeakPipe
  • Title remover
  • W post carousel
  • Wp super cache
  • Wp-piwik
  • wpDiscuz
  • Yoast SEO
  • ZenCache
  • Zendy speed: query Strings

 

Jeżeli masz jakiekolwiek pytania dotyczące tworzenia portalu internetowego: pisz do mnie śmiało albo komentuj poniżej. Jestem do Twojej dyspozycji 🙂

W ramach bonusu moja żona przygotowała dla Ciebie

PORADNIK JĘZYKOWY BLOGERA

Znajdziesz w nim najczęściej popełniane błędy gramatyczne i stylistyczne, których powienieneś unikać jak ognia, publikując treści w internecie.

 

Pobierz poradnik
 

Pozdrawiam,

ropp20 max - załóż bloga

Archiwum

Newsletter

Archiwum

Newsletter

Archiwum

Newsletter

Archiwum

Newsletter

Archiwum

Newsletter

Archiwum

Newsletter

Negocjacja krok po kroku.

Alternatywne metody rozwiązywania konfliktów.

Wolisz słuchać zamiast czytać? Zapraszam zatem do odsłuchania tego materiału w formie podcastu:

Możesz również pobrać ten odcinek klikając  tutaj

 

 

Sporo czasu poświęciliśmy ubijaniu interesów w trakcie cyklu Negocjacja krok po kroku. Klasycznie to właśnie transakcje zakupu towarów i usług czy też nieruchomości stanowią dla nas esencję negocjacji. Gdy zaś napotykamy na sytuację konfliktową, która nas przerasta wybieramy drogę sądową zapominając o drugiej stronie sztuki negocjacji jaką są alternatywne metody rozwiązywania konfliktów. To właśnie medytacji i arbitracji, stanowiącymi fundament tych alternatywnych metod przyjrzymy się dzisiaj w ramach zakończenia cyklu Negocjacja krok po kroku.

 

Jeżeli nigdy w życiu nie uczestniczyłeś w konflikcie oraz uważasz, że nie będziesz w przyszłości – ten wpis nie jest dla Ciebie!

W rzeczywistości jednak, konflikt jest sytuacją nieuniknioną w życiu. Winston Churchill mawiał: „Masz wrogów? Dobrze. To znaczy, że kiedyś w swoim życiu stanąłeś w obronie czegoś”. Prawda jest taka, że często możesz zjeść ciastko i mieć ciastko dzięki rozwiązywaniu powstających konfliktów. Tak, jak wspomniałem przed chwilą przydatne do tego będą alternatywne metody rozwiązywania konfliktów.

Możesz się z nimi spotkać w trzech scenariuszach:

 

1..Będziesz uczestniczył w konflikcie jako strona

Przykład: załóżmy, że w ramach świątecznego obiadu doszło do konfliktu między Tobą a Twoim bratem o podział spadku. Tego typu sprawy bardzo często kończą się albo na drodze sądowej, albo na zerwaniu kontaktów i narastaniu wrogości.

2..Będziesz obejmował rolę trzeciej strony przy rozwiązywaniu konfliktu, w którym nie uczestniczysz bezpośrednio

Przykład: wyobraź sobie, że skonfliktowane rodzeństwo zgłasza się do Ciebie – ich starszego wujka – o pomoc w rozwiązaniu tego konfliktu.

3..Będziesz negocjował zapisy dot. wykorzystania alternatywnych metod w ramach zawieranych umów

Przykład: z innej beczki: jeżeli zwrócisz uwagę, wiele ze współcześnie zawieranych umów posiada zapisy dotyczące stosowania arbitrażu i mediacji w przypadku powstania sytuacji konfliktowej pomiędzy stronami.

 

Zanim jednak przejdziemy do omawiania alternatywnych metod rozwiązywania konfliktów, zastanówmy się czy nie jesteśmy w stanie uniknąć konfrontacji w zgodzie z zasadą „zwalczać przyczyny, a nie skutki”.

 

Dopiero co przeczytałem niesamowitą książkę pt. Kluczowe rozmowy (crutial conversation), która w szczegółach opisuje jak rozminowywać konflikty u zarania – o tym procesie opowiem w ramach innego wpisu. Dzisiaj tylko nadmienię, iż wysiłek włożony w uniknięcie konfliktu jest niewspółmiernie mniejszy od tego, który będziemy musieli włożyć w rozwiązanie zaistniałego konfliktu.

 

Najlepszym sposobem na wygranie konfliktu jest uniknięcie go na starcietwitter

 

 

Przykład z życia wzięty: w ramach portalu ROPP korzystam z usług hostingowych Zenbox, z których jestem na tyle zadowolony, iż prowadzę z nimi program afiliacyjny, o którym dowiesz się więcej na tej  stronie

 

Niemniej jednak, jak u każdego usługodawcy tak i u nich, zdarzają się wpadki. Taka sytuacja miała miejsce, gdy na cały dzień wysiadły ich serwery nie dość, że uniemożliwiając dostęp do mojej strony odwiedzającym, to jeszcze przerywając moją godzinną pracę nad stroną główną, której nie miałem szansy odzyskać. Początkowo byłem wściekły. Jak tylko ochłonąłem po uzmysłowieniu sobie, iż moja praca została zaprzepaszczona, zasiadłem ponownie do komputera celem napisania skargi do mnichów – czyli obsługi klienta Zenbox. Ku mojemu zdziwieniu nie zdążyłem wysłać swojej wiadomości, gdy dostałem maila od samego prezesa Zenboxu w detalach opisującego całe zajście. Najpierw przeprosił on za zaistniałą sytuację biorąc na siebie winę za zaistniałe niedogodności. Dalej opisał dokładnie przyczyny (atak hakerów) i przedstawił metody radzenia sobie z takimi zagrożeniami w przyszłości. Na koniec jeszcze raz przeprosił i życzył wszystkiego dobrego. Jasne, nie jestem naiwny, wiem, że był to standaryzowany mail wysłany do wszystkich klientów Zenboxa, niemniej jednak takie detale jak skan własnoręcznego podpisu prezesa na końcu maila sprawiły, iż nie dość, że nie wysłałem swojego zażalenia, to jeszcze zbudowałem większe zaufanie do Zenbox. Wiem bowiem, że mam do czynienia z ludźmi po drugiej stronie, którzy nie są nieomylni, ale doceniają mój interes i dbają o niego w ramach swoich możliwości.

 

Tym właśnie jest unikanie konfliktu. W jego wdrażaniu największą przeszkodą jest ludzkie ego i strach. Ego broni nas przed publicznym przyznaniem się do winy, z którą wiąże się również strach przed możliwymi konsekwencjami.

 

W rzeczywistości, ludzie szybko łączą fakty i potrafią wskazać winnego. Od nas teraz zależy czy wyjdziemy z całego zajścia z twarzą, z góry przyznając się do winy, przepraszając i proponując metody unikania takich błędów w przyszłości, czy też z uparciem maniaka będziemy twierdzić, iż wszystko jest w należytym porządku, a my nie mamy sobie nic do zarzucenia.

 

Alternatywne metody rozwiazywania konfliktów – założenia

Żeby lepiej przybliżyć Ci koncepcję stojącą za mediacją i arbitracją najlepiej jeżeli posłużę się konkretnym przykładem. Na wstępie warto zaznaczyć, iż istnieje wiele metod adaptacji mediacji i arbitracji, dostosowywanych do danych okoliczności i założeń.

 

Jedną z takich adaptacji stanowi tzw. „mini rozprawa sądowa” stanowiąca formę mediacji.

Jedna z pierwszych takich rozpraw odbyła się pomiędzy firmami Telecredit oraz TRW, gdzie spór między nimi dotyczył przywłaszczenia własności intelektualnej. Oczywiście, jak to w praktyce bywa, strony od razu udały się na drogę sądową, gdzie w przeciągu trzech lat:

- wydały 500 tys. $ opłat prawnych

- wymieniły się 100 tys. dokumentów

- nie osiągnęły żadnego faktycznego progresu w swojej sprawie

 

W końcu prezes jednej z tych firm złapał za telefon i w rozmowie z drugim zapytał, dlaczego oddelegowali swój spór stronom trzecim, skoro w bieżącym toku swojej działalności rozwiązują wszystkie problemy samodzielnie. W związku z powyższym wytypowali 5 osób, które miały uczestniczyć we wspomnianej mini rozprawie, a były to:

- ze strony Telecredit: prezes i jego prawnik

- ze strony TRW: vice prezydent i jego prawnik

- niezależny ekspert specjalizujący się we własności intelektualnej

 

Jak wyglądał ten mini proces? Wszyscy wymienieni jego uczestnicy zebrali się w jednym miejscu, po kolei opisując swoje stanowisko i przedstawiając dokumentację techniczną, którą w razie wątpliwości interpretacyjnych miał oceniać niezależny ekspert. Na sam koniec, prezesi obu spółek przeprowadzili rozmowę jeden na jeden i doprowadzili do kompromisu.

 

Szacowane oszczędności w związku z przeprowadzeniem mini procesu: 1 milion dolarów w opłatach prawnych + uratowana relacja biznesowa. Dodatkową korzyścią było to, że udało im się wynegocjować ugodę korzystną dla obu stron, gdzie w tradycyjnej rozprawie tam, gdzie jedna osoba wygrywa, druga przegrywa.

 

Kolejną alternatywną metodą rozwiązywania konfliktów może być wynajęcie sędziego. Spokojnie, nie sugeruje tutaj przekupienia urzędnika państwowego, lecz zastosowanie wariacji arbitracji, która polega na tym, aby przeprowadzić nieformalną rozprawę sądową z wykorzystaniem np. emerytowanego sędziego, którego obie strony konfliktu respektują. W przeciwieństwie do przykładu z mini procesu, tutaj oddajemy końcową decyzję trzeciej stronie, opierając się na jej ekspertyzie i kręgosłupie moralnym.

 

Porównując opcję „wynajęcia sędziego” z klasycznym procesem sądowym możemy wyszczególnić następujące plusy takiego rozwiązania:

- oszczędność czasu

- oszczędność pieniędzy

- prywatny charakter

- możliwość wybrania sędziego

 

Naturalnie, w codziennej rzeczywistości nie będziemy mieli dostępu do „prawdziwego” sędziego, więc zamiast tego przyjdzie nam wybrać np. naszego znajomego studenta prawa, seniora w rodzinie, czy też innego autorytetu, którego szanują obie strony konfliktu.

 

Narzędzia stosowane w ramach alternatywnych metod rozwiązywania konfliktów

Korporacyjne zobowiązanie

Załóżmy, że między firmą bądź też organizacją, z którą jesteśmy związani a naszym partnerem dochodzi do konfliktu. Niezależnie od podłoża tego nieporozumienia, często największym naszym wrogiem jesteśmy my sami, a ściślej mówiąc nasze ego. Chcąc okazać swoją dominację rezygnujemy z alternatywnych metod rozwiązywania konfliktu, na rzecz bardziej siłowych rozwiązań, takich jak spór sądowy. Przecież w końcu nie możemy okazać drugiej stronie słabości, poprzez jakieś miękkie rozmowy, prawda?

 

W takim przypadku to, co może nam pomóc to stworzenie np. kodeksu postępowań w organizacji, zawierającego odwołania do alternatywnych metod rozwiazywania konfliktu. Może to autentycznie zostać wykonane w formie kodeksu (w mojej poprzedniej organizacji nazywało się to „kodeks OX2”), lub też w innej dowolnej formie. Ważne jednak, by było to publicznie dostępne i obowiązywało wszystkich członków danej organizacji.

 

Mając tego typu argument, łatwiej będzie nam przebić tarczę ego odnosząc się do drugiej strony np. w następujący sposób: „Panie Marku. Rozumiem, że nasze firmy stanęły w obliczu sporu dotyczącego patentu X. Zdaję sobie sprawę, że Pańska strona przygotowuje się do założenia sprawy sądowej celem rozstrzygnięcia tego sporu. Niemniej jednak, pragnę zwrócić uwagę, iż w ramach kodeksu naszej firmy, dostaliśmy jasne wytyczne od naszego zarządu, aby w tego typu sytuacjach przed przystąpieniem na drogę sądową wypróbować alternatywne metody rozwiązywania konfliktów, takie jak arbitraż lub mediacja. Czy Pańska strona mogłaby też rozważyć taką ścieżkę postępowania? Według naszego kodeksu, pozwoli nam to oszczędzić zarówno pieniądze związane z opłatami sądowo-prawnymi, jak również i czas, tak kluczowy w naszym biznesie.”

 

System pytań i odpowiedzi

Kolejnym narzędziem w arsenale alternatywnych metod rozwiązywania konfliktów jest system pytań i odpowiedzi. Projektuje się go tak, aby pomóc w procesie decyzyjnym ludziom bez wykształcenia prawniczego. Stanowi on swego rodzaju kodeks dobrych praktyk, nakierowujący na pożądane czynności.

 

Oczywiście system pytań i odpowiedzi należy przygotować indywidulanie pod np. daną organizację, niemniej jednak możemy wyszczególnić dwa pytania, które zawsze powinniśmy sobie zadać przed wyborem konkretnej alternatywnej metody, a mianowicie:

 

Schemat 1. System pytań i odpowiedzi

ropp19 wykres1 - alternatywne metody rozwiązywania konfliktów

Zapisy w umowach

O co tutaj chodzi? Załóżmy, że podpisujesz w imieniu swojej firmy umowę z wybranym dostawcą. Myśląc proaktywnie chcesz zostawić sobie furtkę, pozwalającą uniknąć drogi sądowej w razie wystąpienia konfliktu między wami. W związku z tym zawierasz paragraf mówiący o chęci stosowania alternatywnych metod rozwiazywania konfliktów w razie stwierdzenia sytuacji spornych.

 

Oczywiście będziesz musiał skonsultować treść tego paragrafu z prawnikiem, ale powinien on brzmieć mniej więcej tak:

„W razie stwierdzenia konfliktu interesów pomiędzy naszymi stronami, obie strony umowy wyrażają chęć stosowania arbitracji lub mediacji przed dochodzeniem swoich racji na drodze sądowej”

 

Możemy również zasugerować możliwość mieszania wybranych alternatywnych metod rozwiązywania konfliktu w przypadku eskalacji konfliktu w następujących konfiguracjach:

- mediacja (początkowo)

- arbitraż (w razie niepowodzenia mediacji)

- mediacja razem z arbitrażem

- negocjacja, mediacja i arbitraż jednocześnie

 

Rozwiązywanie konfliktów online

Ostatnim narzędziem wartym omówienia jest zdalna forma rozwiazywania konfliktów online z wykorzystaniem ogólnodostępnych kanałów komunikacji, takich jak team viewer czy skype. Ideą jest oszczędzenie wszystkim stronom oraz ekspertom czasu i pieniędzy związanych z podróżami i spotkaniami osobistymi.

 

Możemy tutaj wyszczególnić następujące plusy takiego rozwiązania:

- znikają ograniczenia geograficzne

- uczestnicy konfliktu muszą pomyśleć zanim napiszą (w przypadku używania komunikatorów czy maili)

- zmniejszamy ryzyko dyskryminacji, dzięki elementowi anonimowości

- przydatne, gdy wzrasta poziom emocji

 - równe szanse na wypowiedzenie się dla wszystkich uczestników

- tanie i ogólnodostępne

Minusy rozwiązywania konfliktów online:

- większa szansa zatajania prawdy, oszustwa

- narażenie na nieuprzejme traktowanie

- mniej otwarta – szczera atmosfera

- mniej efektywne niż narzędzia stosowane twarzą w twarz

 

Ok, omówiliśmy wybrane narzędzia i aspekty alternatywnych metod rozwiązywania konfliktów. Teraz przyjrzyjmy się w szczegółach arbitrażowi oraz mediacji stanowiących fundamenty tej części negocjacji.

 

Arbitraż

Tak, jak mówiłem w pierwszym odcinku cyklu Negocjacja krok po kroku, arbitracja stanowi formę prywatnego sporu sądowego, gdzie największą różnicą w stosunku do klasycznego sporu sądowego stanowi jej prywatny charakter (zarówno przebieg, jak i rezultat arbitrażu nie jest upubliczniany). Oczywiście można wyszczególnić dodatkowe zalety, takie jak oszczędność czasu oraz ogólna redukcja biurokracji związana z wyborem sądu polubownego.

 

Co ciekawe, różnice pomiędzy klasycznym sporem sądowym a arbitrażem bywają znaczące. Do najważniejszych z nich należy wymienić fakt, iż arbitrator z wykształcenia i zawodu nie musi być prawnikem. Oznacza to, że naszą sprawą może zająć się specjalista obeznany w zagadnieniach naszej branży, a nie wszystkowiedzący omnibus – sędzia sądu powszechnego. Niemniej jednak, zeznając przed arbitrem zeznajemy pod przysięgą, lecz z drugiej strony pełna procedura sądowa nie jest w pełni odwzorowywana podczas arbitrażu. Co ważne, decyzja arbitra jest wiążąca. Oznacza to, iż arbiter pełni rolę sędziego oraz sądu apelacyjnego.

 

W rzeczywistości, arbitraż wykorzystywany jest przede wszystkim przez sektor biznesu, gdzie korporacje korzystają z międzynarodowych arbitrów, co pomaga rozwiązywać trans-kulturowe problemy. Dodatkowo, najbardziej zachęcający w tej formie rozwiązywania konfliktów jest ostateczny charakter postanowień arbitra, znacząco skracający cały proces.

 

Dla przykładu, prowadząc arbitraż w sądzie polubownym przy krajowej izbie gospodarczej, dla sprawy o wartości 100 tysięcy złotych z wykorzystaniem jednego arbitra nasze opłaty wyniosą:

- opłata arbitrażowa 3900 zł + 23% VAT

- opłata rejestrowa 2000 zł +23% VAT

Razem 7257 zł

 

Jeżeli zaś pragniemy oddać nasz spór prywatny w ręce arbitra i sądu polubownego, możemy zgłosić się do wojewódzkiej inspekcji handlowej.

Więcej szczegółowych informacji znajdziesz w poniższym materiale:

Mediacja

Tak, jak może pamiętasz z pierwszego odcinka (link), mediacja tak samo jak arbitraż wiąże się z wykorzystaniem trzeciej strony pomiędzy stronami konfliktu. Czym zatem różni się od poprzednio opisywanej alternatywnej metody rozwiazywania konfliktów? Przede wszystkim intencją mediatora.

 

W przypadku arbitra, intencją jest wskazanie i odróżnienie tego, co ma rację od tego, co racji nie ma. Jeśli zaś chodzi o mediatora, intencją jest poszukanie rozwiązania satysfakcjonującego obie strony i zabezpieczającego obopólny interes.

 

Klasycznie w mediacji główny nacisk kładziony był na rozwiązywanie problemów. Tutaj wyszczególnialiśmy mediację ułatwiającą dialog, której – jak sama nazwa wskazuje – głównym celem było czuwanie nad otwartą komunikacją w trakcie prowadzonych rozmów. Drugi typ, zwany ewaluacyjnym zakładał to samo, z tym wyszczególnieniem, iż mediator na końcu procesu proszony jest o wydanie własnej opinii w rozpatrywanej sprawie.

 

Obecnie zyskuje na znaczeniu inny typ mediacji zwany „transformatywnym”, którego celem jest przekształcanie „uszkodzonych” relacji.

 

Schemat 2. Typy mediacji

ropp19 wykres2 - alternatywne metody rozwiązywania konfliktów

Jak wygląda proces mediacji rozpisany krok po kroku:

  1. Otwarcie mediacji przez mediatora (przekazanie podstawowych zasad gry)
  2. Mowy początkowe każdej ze stron
  3. Poszukiwanie wspólnego mianownika (prywatne rozmowy mediatora z każdą ze stron)
  4. Zamknięcie procesu

 

Zaciekawił Cię ten sposób rozwiązywania konfliktów? Zapoznaj się z symulacją mediacji, dotyczącej sporu wokół usterki budynku:

I to by było na tyle, jeśli chodzi o cykl Negocjacja krok po kroku.

Gorąco zachęcam Cię do zapoznania się z poprzednimi odcinkami, jeżeli trafiłeś tutaj w pierwszej kolejności:

Negocjacja krok po kroku - Tworzenie skutecznej strategii negocjacyjnej

Negocjacja krok po kroku – Główne pułapki i narzędzia negocjacyjne 

Negocjacja krok po kroku – Jak zabezpieczyć korzystny kontrakt?

 

 

Chcesz dowiedzieć się, jak jeszcze skuteczniej rozwijać swoje umiejętności negocjacyjne? Pobierz zatem wersję pdf tego materiału, w której znajdziesz dodatkowe informacje i wskazówki niepublikowane tutaj i w podcastcie.

...................................................................

POBIERZ PORADNIK

 

 

Pozdrawiam,

Wybrane źródła:

 

„Successful Negotiation: Essential Strategies and Skills” - University of Michigan.

Książka kluczowe rozmowy

Wojewódzki Inspektorat Inspekcji Handlowej w Warszawie

ropp19 max - Alternatywne metody rozwiązywania konfliktów

Archiwum

Newsletter

Archiwum

Newsletter

Archiwum

Newsletter

Newsletter